Jesienią 2023 roku życie Marceliny nagle się zatrzymało. Wszystko zaczęło się od bólu lewej ręki, który początkowo wyglądał jak zwykłe przeciążenie po szkole czy zabawie. Kolejne badania przyniosły jednak diagnozę, której nikt się nie spodziewał – mięsak Ewinga kości promieniowej. Dziewczynka bardzo szybko rozpoczęła intensywne leczenie onkologiczne. Przeszła dziewięć cykli chemioterapii, a następnie trudną operację usunięcia guza wraz z rekonstrukcją kości. Po kolejnych miesiącach leczenia pojawiła się nadzieja, że najgorsze udało się pokonać. Niestety w 2025 roku nowotwór wrócił. Wznowa została potwierdzona biopsją tkanek miękkich lewego przedramienia. Marcelina ponownie musiała wejść w świat szpitalnych sal, chemii i ciągłego lęku o przyszłość. Za nią kolejne cykle chemioterapii, immunoterapia oraz następna operacja. W najbliższym czasie rozpocznie również radioterapię. Choroba wpłynęła na całą rodzinę. Codzienność została podporządkowana wyjazdom do szpitala, leczeniu i organizacji życia pomiędzy domem a oddziałem onkologicznym. Rozłąka z rodzeństwem, nieobecności w szkole i ciągła niepewność stały się częścią życia Marceliny. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać na rzecz Marceliny kwotę 49 525 zł, która pomoże sfinansować dalsze leczenie, rehabilitację, dojazdy, zakwaterowanie oraz bieżące potrzeby związane z walką o zdrowie dziewczynki.
Jeszcze kilka miesięcy temu życie Wiktorii wypełniały szkoła, sport i spotkania z przyjaciółmi. Wszystko zmieniło się w marcu 2026 roku, gdy usłyszała diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna typu B. Od tego momentu codzienność nastolatki podporządkowana została leczeniu prowadzonemu w UCK w Gdańsku według specjalistycznego protokołu hematologicznego. Już na początku terapii konieczne było założenie wkłuć centralnych, które umożliwiają podawanie intensywnej chemioterapii. Leczenie bardzo obciążyło organizm Wiktorii. Pojawiły się liczne powikłania, między innymi zakażenie Clostridium, COVID-19, anemia, neutropenia oraz problemy z przełykiem. Organizm nastolatki jest bardzo osłabiony, a nawet codzienne czynności stały się dla niej ogromnym wyzwaniem. Choroba całkowicie zmieniła również życie całej rodziny. Wiktoria musiała zrezygnować ze spotkań z przyjaciółmi, szkoły i aktywności, które wcześniej były dla niej naturalną częścią codzienności. Bardzo trudny czas przeżywa także jej rodzeństwo, które z ogromnym lękiem obserwuje walkę siostry o zdrowie. Przed chorobą Wiktoria uwielbiała siatkówkę, interesowała się muzyką rap i historią. Dziś jej największym marzeniem jest odzyskanie sił i możliwość powrotu do zwykłego życia nastolatki. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać na rzecz Wiktorii kwotę 26 530 zł, która pomoże pokryć koszty leczenia, leków, dojazdów do szpitala oraz codziennych wydatków związanych z długotrwałą terapią.
Jeszcze niedawno codzienność Alka wypełniała muzyka, gra na trąbce, konkursy szkolne i rodzinne wyprawy w góry. Wszystko zmieniło się, gdy zaczął mieć problemy ze wzrokiem i koncentracją. Początkowo objawy wydawały się niegroźne, jednak kolejne badania przyniosły dramatyczną diagnozę – guz mózgu. Od tego momentu życie całej rodziny zostało podporządkowane leczeniu i walce o zdrowie chłopca. Alek przeszedł chemioterapię, a następnie bardzo poważną operację usunięcia guza mózgu. Leczenie pozostawiło jednak trudne konsekwencje. Nastolatek zmaga się dziś z podwójnym widzeniem oraz znacznym pogorszeniem wzroku, które utrudniają mu codzienne funkcjonowanie i wymagają stałej pomocy najbliższych. W maju rozpoczął również protonoterapię w Krakowie. Regularne dojazdy na leczenie, rehabilitacja oraz kolejne konsultacje specjalistyczne stały się codziennością całej rodziny. Rodzice robią wszystko, aby zapewnić synowi bezpieczeństwo i wsparcie, jednocześnie opiekując się także pozostałym rodzeństwem. Mimo choroby Alek nie przestał być ambitnym i wrażliwym chłopcem. Nadal marzy o powrocie do swoich pasji – muzyki, górskich wypraw, szachów i aktywnego życia, które choroba nagle zatrzymała. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać na rzecz Alka kwotę 29 929 zł, która pomoże pokryć koszty rehabilitacji, konsultacji specjalistycznych, leczenia, transportu oraz dalszej walki o odzyskanie sprawności i samodzielności.
Silne bóle głowy początkowo nie wskazywały na tak dramatyczną diagnozę. Dopiero szczegółowe badania wykazały, że Sebastian choruje na medulloblastomę – złośliwy guz mózgu zlokalizowany w móżdżku i obrębie komory IV. Dla jego rodziny był to moment, który całkowicie zmienił codzienność i rozpoczął trudną walkę o zdrowie chłopca. Już kilka dni po diagnozie Sebastian przeszedł operację usunięcia guza mózgu. Następnie rozpoczęło się intensywne leczenie onkologiczne obejmujące chemioterapię, wszczepienie dostępu naczyniowego oraz protonoterapię osi mózgowo-rdzeniowej. Radioterapia trwała wiele tygodni i bardzo obciążyła organizm chłopca. Obecnie Sebastian pozostaje w trakcie chemioterapii podtrzymującej i wymaga dalszej stałej kontroli oraz rehabilitacji. Choroba wpłynęła na życie całej rodziny. Każdy pobyt w szpitalu, kolejne badania i niepewność związana z leczeniem stały się ogromnym obciążeniem psychicznym oraz finansowym. Rodzice próbują pogodzić opiekę nad Sebastianem z codziennymi obowiązkami i trudną sytuacją rodzinną, jednocześnie walcząc o jego powrót do zdrowia i sprawności. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać na rzecz Sebastiana kwotę 17 475 zł, która pomoże pokryć koszty dalszego leczenia, rehabilitacji oraz codziennego wsparcia chłopca w powrocie do zdrowia.
Jeszcze niedawno świat Wiktora wypełniały puzzle, auta i jazda na hulajnodze. Wszystko zmieniło się po infekcji RSV, kiedy rutynowe badania krwi wykazały niepokojące wyniki. Chłopiec stawał się coraz bardziej osłabiony, pojawiły się wymioty i brak apetytu. Dalsza diagnostyka przyniosła dramatyczną diagnozę – ostrą białaczkę z dojrzałych limfocytów B. Od tamtej chwili życie całej rodziny podporządkowane zostało leczeniu. Wiktor przeszedł zabieg założenia cewnika Broviaca i obecnie jest w trakcie intensywnej terapii według protokołu INTER B-NHL 2010 RITUX. Każdy kolejny cykl leczenia to ogromne obciążenie dla jego małego organizmu oraz długie tygodnie spędzane na oddziale szpitalnym. Przy chłopcu na zmianę czuwają rodzice, próbując zapewnić mu poczucie bezpieczeństwa i bliskości mimo bardzo trudnej codzienności. W domu na Wiktora czekają dwie młodsze siostry, które bardzo tęsknią za bratem. Choroba rozdzieliła rodzinę pomiędzy domem a szpitalem i całkowicie zmieniła ich codzienne życie. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać na rzecz Wiktora kwotę 29 595 zł, która pomoże pokryć koszty leczenia, rehabilitacji, opieki psychologicznej, leków nierefundowanych oraz codziennych wydatków związanych z walką o zdrowie chłopca.
Jeszcze na początku maja Brajan żył jak każdy nastolatek. Szkoła, piłka nożna, gry komputerowe i spotkania z przyjaciółmi były jego codziennością. Wszystko zmieniło się nagle, gdy pojawiła się wysypka i silny ból brzucha. Dalsze badania przyniosły dramatyczną diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna T-komórkowa. Już dwa dni później rozpoczęło się intensywne leczenie chemioterapią. Obecnie Brajan przebywa w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, gdzie każdego dnia walczy z chorobą i skutkami wyczerpującej terapii. Choroba całkowicie zmieniła jego życie. Brajan musiał przerwać naukę oraz przyuczenie do zawodu. Z dnia na dzień stracił możliwość spotkań z przyjaciółmi i realizowania swoich pasji. Najtrudniejsza okazała się izolacja oraz świadomość, że leczenie będzie długie i bardzo wymagające. Dla całej rodziny diagnoza była ogromnym ciosem. Brajan ma trzech starszych braci, którzy starają się wspierać go najlepiej, jak potrafią i dodawać mu siły w najtrudniejszych momentach. Rodzina każdego dnia mierzy się także z kosztami dojazdów oraz organizacją codzienności podporządkowanej leczeniu. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać na rzecz Brajana kwotę 10 802 zł, która pomoże pokryć koszty związane z leczeniem, dojazdami do szpitala oraz zapewnieniem mu wsparcia podczas długich tygodni spędzanych na oddziale.