W październiku ubiegłego roku Alan zauważył na lewej łydce niewielkie wypuklenie. Z początku nie wzbudziło ono większego niepokoju, jednak z czasem chłopiec coraz częściej skarżył się na zmęczenie i brak sił. Jako mama czuła, że dzieje się coś niedobrego. Podczas wizyty lekarz zlecił serię badań, a każdy kolejny etap przynosił więcej pytań niż odpowiedzi. W końcu konieczna okazała się biopsja zmiany w nodze. Diagnoza przyszła szybko: mięsak maziówkowy. Dwa słowa wystarczyły, by świat całej rodziny się zatrzymał – strach, bezsilność i tysiące pytań pojawiły się w jednej chwili, a od tego dnia nic już nie było takie samo. Lekarze nie zwlekali ani chwili i natychmiast rozpoczęli walkę o zdrowie Alana. Była chemioterapia i radioterapia. Każdy dzień przynosił nowe wyzwania, ból i zmęczenie, ale chłopiec dzielnie znosił leczenie, walcząc z chorobą z ogromną siłą. 28 kwietnia tego roku przeszedł operację usunięcia guza – kolejny ważny krok na tej trudnej drodze. W tej walce rodzina trzyma się razem. Tata Alana jest ogromnym wsparciem i aktywnie pomaga w opiece nad synem, dzięki czemu łatwiej stawiać czoła wyzwaniom, które przyniosła choroba. Wspólnie robią wszystko, by chłopiec mógł skupić się na tym, co najważniejsze – na powrocie do zdrowia. A jest do czego wracać, bo przed chorobą Alana trudno było zatrzymać w miejscu. Uwielbiał ruch i sport, aktywnie spędzał każdą wolną chwilę, a jego największą pasją była piłka nożna. Godzinami potrafił biegać za piłką, trenować i marzyć o kolejnych meczach. Boisko było jego drugim domem – miejscem, w którym czuł się szczęśliwy i wolny. Dziś codzienność Alana wygląda inaczej. Wymaga regularnej rehabilitacji i częstych wyjazdów na badania kontrolne do Warszawy – około czterech godzin drogi w jedną stronę. Każdy kolejny krok przybliża go do odzyskania sprawności, ale wiąże się też z coraz większymi kosztami, które obciążają rodzinę. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 28 840 zł – kwotę, która pozwoli sfinansować rehabilitację, regularne dojazdy na kontrole i dalszą opiekę nad Alanem. To realne wsparcie na drodze, której celem jest nie tylko zdrowie, ale i powrót do zwyczajnego dzieciństwa oraz do ukochanej piłki nożnej, czekającej na niego na boisku.