W połowie listopada Cyprian zaczął skarżyć się na ból w okolicy prawej pachwiny i pośladka. Na początku mama myślała, że to może przeciążenie albo efekt aktywności fizycznej, czyli coś, co po prostu minie. Ból jednak nie ustępował. Po konsultacji lekarskiej wszystko potoczyło się bardzo szybko: kolejne wizyty, badania i oczekiwanie na wyniki. Wkrótce badania obrazowe wykazały obecność guza, a w styczniu odbyła się biopsja. Niestety diagnoza przyszła szybko i była druzgocąca: mięsak Ewinga z przerzutami do kości. Cyprian zakwalifikował się do badań klinicznych Euro Ewing i dziś jest już po dziewięciu cyklach chemioterapii. Za rodziną wiele trudnych chwil, bezsennych nocy i momentów, gdy serce pękało. Każdy cykl leczenia odbierał chłopcu siły, ale jednocześnie przybliżał go do kolejnego etapu walki, gdyż dalsze leczenie jest już zaplanowane i wiadomo, że przed nim wciąż długa droga. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że Cyprian choruje również na astmę oskrzelową, więc jego osłabiony leczeniem organizm musi każdego dnia mierzyć się z dodatkowymi trudnościami. W tej trudnej walce Cyprian nie jest sam. Każdego dnia ogromnym wsparciem jest dla niego ukochane rodzeństwo: 19-letni brat Filip i 4-letnia siostrzyczka Lena, z którymi łączy go wyjątkowa więź. Najtrudniejsze są chwile, gdy rodzina musi wyjechać do szpitala na leczenie i zostaje rozdzielona. Cyprian tęskni wtedy za rodzeństwem, a ono za nim. Lena często pyta, kiedy brat wróci do domu i kiedy znowu będą mogli się razem bawić, a Filip, choć jest już dorosły, bardzo przeżywa chorobę brata i stara się wspierać go na każdym kroku. Mimo wszystkich przeciwności Cyprian wciąż pozostaje zwyczajnym chłopcem z wielkimi marzeniami i pasjami. Uwielbia zwierzęta, których obecność zawsze wywołuje uśmiech na jego twarzy i pozwala choć na chwilę zapomnieć o chorobie. Kocha także gry komputerowe, które stają się dla niego oknem do świata wolnego od szpitalnych sal i kolejnych badań – to właśnie podczas gry może na moment przestać być pacjentem i znów poczuć się po prostu nastolatkiem. Każdy dzień to jednak kolejne wyzwania, a choroba niesie ze sobą również ogromne koszty, które coraz trudniej udźwignąć rodzinie samodzielnie. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 29 975 zł, czyli kwotę, która domyka zbiórkę i realnie odciąża bliskich na dalszym, wciąż długim etapie leczenia. To wsparcie, dzięki któremu rodzina może z większym spokojem towarzyszyć Cyprianowi w walce, a on sam odnajdywać siłę w tym, co daje mu radość: w obecności zwierząt, w grach i w bliskości Filipa oraz Leny, którzy są przy nim na każdym kroku.