Lila ma za sobą bardzo trudny początek życia. Gdy inne dzieci poznają świat przez beztroską zabawę, ona niemal od pierwszych miesięcy musiała stać się Wojowniczką. Wszystko zaczęło się od badań, które wykazały zmiany w wątrobie oraz powiększoną śledzionę. 30 grudnia padła diagnoza: białaczka limfoblastyczna typu B. Maleństwo trafiło do kliniki „Przylądek Nadziei” we Wrocławiu, a leczenie objęło chemioterapię, podawanie sterydów, antybiotyków, a często także środków przeciwbólowych. Wrocławska klinika na długie miesiące stała się jej „domem”. Życie nie oszczędzało Lili nie tylko pod względem zdrowotnym. Z powodu braku troskliwej opieki rodzicielskiej w pierwszym okresie życia pojawiły się u niej poważne opóźnienia rozwojowe. Na szczęście dzięki ogromnemu zaangażowaniu kierownictwa i personelu „Przylądka Nadziei” udało się znaleźć dla dziewczynki rodziców zastępczych. Kochający opiekunowie z wielkim oddaniem i cierpliwością nauczyli się wszystkich procedur szpitalnych i z ogromną troską zaczęli towarzyszyć małej Wojowniczce w najtrudniejszych chwilach – podejmując się szlachetnej misji, w której prowadzą Lilę przez leczenie i żmudną terapię wczesnego wspomagania rozwoju. Ta miłość i opieka zaczęły przynosić piękne owoce. W październiku Lila opuściła „Przylądek Nadziei” po ponad dziesięciu miesiącach pobytu i wróciła do domu rodziców zastępczych, gdzie szybko zaadaptowała się do nowego środowiska, ciesząc się bliskością opiekunów. Choć skutki intensywnego leczenia oraz wcześniejszych zaniedbań wpłynęły na jej rozwój, dzięki regularnej rehabilitacji dziewczynka robi duże postępy: nauczyła się raczkować, chodzi z pomocą i coraz lepiej radzi sobie z jedzeniem. Mimo wszystkich trudności stała się radosnym, pełnym energii dzieckiem, pragnącym kontaktu z ludźmi, a jej determinacja i chęć życia napawają ogromną nadzieją. Dziś Lila znajduje się w trakcie leczenia podtrzymującego i na stałe przebywa pod troskliwą opieką swojej rodziny zastępczej. Każdy dzień to dla niej kolejny krok w stronę lepszej przyszłości, dzięki rehabilitacji i zaangażowaniu opiekunów robi wyraźne postępy w rozwoju ruchowym. Wciąż jednak potrzebuje intensywnego wsparcia terapeutycznego, by nadrobić zaległości i przepracować trudne doświadczenia, a osłabiony układ odpornościowy prowadzi do częstych infekcji, które przerywają rehabilitację i wymagają izolacji. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 7 981 zł – kwotę, która domyka zbiórkę i realnie wspiera Lilę oraz jej nową rodzinę w kontynuacji leczenia, rehabilitacji i terapii rozwojowej. To wsparcie, które pozwala wzmacniać ciało i umysł dziewczynki, zbliżać ją do upragnionej samodzielności i tworzyć dla małej Wojowniczki to, na co zasługuje najbardziej: dom pełen miłości, ciepła i nadziei.