Wszystko zaczęło się od jednego spojrzenia. Pewnego dnia w 2024 roku rodzice Liliany zauważyli, że jej lewe oko wygląda inaczej. Na początku szukali racjonalnego wytłumaczenia – może to złudzenie, może zmęczenie? Z każdym kolejnym dniem niepokój jednak narastał, a wytrzeszcz lewej gałki ocznej stawał się coraz bardziej widoczny. Nie czekali ani chwili i od razu udali się do okulisty. Po badaniu lekarz skierował rodzinę na wrocławski SOR, a późnym wieczorem zapadła decyzja o natychmiastowym przewiezieniu dziewczynki do Przylądka Nadziei, na oddział o wzmożonym nadzorze. Diagnoza przyszła szybko i była bezlitosna: neuroblastoma w IV stadium. Tak rozpoczęła się długa i trudna droga leczenia. Liliana otrzymała chemioterapię, przeszła autoprzeszczep, a po nim radioterapię i immunoterapię. Niestety, badanie kontrolne w trakcie immunoterapii przyniosło wiadomość, która uderzyła rodzinę z ogromną siłą – wznowę zlokalizowaną u podstawy czaszki. Po wykryciu nawrotu dziewczynka przeszła dodatkową chemioterapię, a obecnie przygotowuje się do haplo-przeszczepu, w którym dawcą będzie jej tata. Przed nią kolejne etapy: ponowna radioterapia oraz immunoterapia. Mimo tego wszystkiego Liliana wciąż pozostaje radosnym dzieckiem. Przed chorobą była bardzo aktywna – uwielbiała śpiewać, tańczyć, fascynuje ją też straż pożarna. Codziennie bawi się w lekarza, ma swoich „pacjentów”, o których od rana troskliwie się troszczy. W domu najwięcej czasu spędza z mamą, a kiedy tylko zdrowie pozwala, spotyka się z koleżankami i kuzynkami. Rodzina, gdy tylko może, jeździ do babci, której dom jest miejscem pełnym ciepła i spokoju – i ogromnym wsparciem w tym trudnym czasie. Choroba zmieniła jednak życie całej rodziny. Mama musiała zrezygnować z pracy, by w pełni być przy córce, a tata pracuje, żeby udźwignąć wszystko od strony praktycznej. To oznacza, że często są osobno, żyjąc w rytmie wyznaczanym przez szpital i dom. Tęsknią za sobą bardzo, a każde wspólne spotkanie i każdy spędzony razem wieczór mają teraz zupełnie inną wagę. Przed rodziną kolejne wyzwania: dostosowanie domu do wymogów szczególnej sterylności i bezpieczeństwa, a także badania, konsultacje i wizyty u specjalistów, które wiążą się z dużymi kosztami. Dzięki wspólnej akcji udało się domknąć brakującą część zbiórki Liliany – kwotę 23 628 zł, która pozwoli przygotować dom na powrót dziewczynki po przeszczepie oraz pokryć koszty dalszych konsultacji i specjalistycznej opieki. To wsparcie, które realnie odciąża rodzinę w najtrudniejszym momencie i pozwala jej skupić się na tym, co najważniejsze – na walce o zdrowie i powrót Liliany do zwyczajnego, dziecięcego życia.