Jeszcze niedawno Piotruś był zdrowym, radosnym czterolatkiem. Wszystko zmieniło się nagle, gdy diagnoza ostrej białaczki limfoblastycznej zatrzymała codzienność jego rodziny i rozpoczęła długą, wymagającą walkę o życie i zdrowie dziecka. Już pierwszy etap leczenia, który standardowo trwa nieco ponad miesiąc, w przypadku Piotrusia wydłużył się do dwóch i pół miesiąca z powodu poważnych powikłań. W krótkim czasie doszło do sepsy oraz dramatycznych komplikacji jelitowych, czyli perforacji jelita grubego i wstrząsu septycznego, które wymagały natychmiastowych operacji ratujących życie. Kolejne tygodnie chłopiec spędził na oddziale intensywnej terapii i intensywnego nadzoru onkologicznego. Leczenie pozostawiło trwały ślad w jego organizmie. W wyniku terapii doszło do ciężkiej polineuropatii, która odebrała mu możliwość samodzielnego poruszania się, a nawet siedzenia. Każdy ruch stał się bolesnym wyzwaniem, a powrót do sprawności wymaga intensywnej, długotrwałej rehabilitacji. Obecnie Piotruś kontynuuje leczenie onkologiczne, które wciąż wiąże się z ogromnym obciążeniem dla jego organizmu. Spadki parametrów krwi, konieczność transfuzji oraz kolejne etapy terapii sprawiają, że jego codzienność toczy się między domem a szpitalem. Każdy pobyt na oddziale jest dla niego ogromnym stresem i doświadczeniem, które odbiera mu poczucie bezpieczeństwa. Chłopiec wymaga stałej opieki, specjalistycznego leczenia, rehabilitacji neurologicznej oraz wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Jego rodzina zmuszona była całkowicie podporządkować swoje życie walce o jego zdrowie, co wiąże się również z dużym obciążeniem finansowym. Wsparcie było kluczowe, aby zapewnić Piotrusiowi dostęp do niezbędnej rehabilitacji, leczenia powikłań oraz specjalistycznego sprzętu, który daje szansę na odzyskanie sprawności. Zebrane w ramach akcji środki pozwoliły uzupełnić zbiórkę Piotrusia o brakującą kwotę 44 408 zł, co umożliwiło kontynuację leczenia i stworzenie mu realnych warunków do walki o powrót do sprawności i dzieciństwa.