Diss na Raka
Historie
Historie

Antonina Wojtowicz

Antonina to dziewczynka, która kocha jazdę konną i rysowanie na tablecie. W czerwcu, w ciągu zaledwie kilku dni, niepozorne objawy zmieniły się w diagnozę ostrej białaczki szpikowej. Od tego momentu jej rodzina żyje podzielona między szpital a dom, a przy Antoninie na oddziale nieustannie czuwa tata.
Niewinnie wyglądające objawy zmieniły się w kilka dni w walkę o zdrowie. 16 czerwca pojawiły się pierwsze, niepozorne dolegliwości. Dwa dni później, rano, wykonano badania krwi, a już tego samego wieczora Antonina trafiła na oddział szpitalny. Diagnoza, ostra białaczka szpikowa, została postawiona następnego dnia. Wszystko wydarzyło się w ciągu zaledwie kilku dni, nie pozostawiając rodzinie czasu na oswojenie się z sytuacją. W jednej chwili ich świat całkowicie się zmienił. Antonina przeszła pierwszy protokół chemioterapii. Po nim, oprócz zapalenia śluzówki, doszło do groźnego zakażenia septycznego, przez które od połowy lipca dziewczynka była w bardzo ciężkim stanie. Teraz stopniowo dochodzi do siebie po tym epizodzie i czeka na kolejny etap leczenia. To pokazuje, jak nieprzewidywalna i wymagająca jest jej droga przez chorobę, na której każdy etap wymaga od niej ogromnej siły. Tata Antoniny spędza z nią większość czasu na oddziale, podczas gdy mama zostaje w domu z młodszą córką, starając się zachować dla niej choć trochę normalności. To ogromne obciążenie logistyczne i emocjonalne dla całej rodziny. Tata nie może obecnie podjąć pracy, bo chce być blisko córki w najtrudniejszych chwilach, przez co rodzina zmaga się dodatkowo z niepewnością finansową. Młodsza siostra Antoniny bardzo mocno przeżyła całą sytuację i zadawała rodzicom wiele trudnych pytań, na które nie zawsze łatwo było odpowiedzieć. Mimo wszystkiego Antonina nie traci z oczu tego, co kocha najbardziej. Uwielbia jazdę konną oraz rysowanie na tablecie i to właśnie do tych chwil, pełnych spokoju i radości, chce jak najszybciej wrócić, gdy tylko pozwoli jej na to zdrowie. Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na rehabilitację, transport i logistykę związaną z leczeniem oraz pokrycie bieżących kosztów życia domowego w czasie, gdy tata pozostaje bez pracy. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 29 900 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i stanowi realne odciążenie dla całej rodziny, pozwalając jej skupić się na tym, co najważniejsze, czyli na zdrowiu Antoniny. To wsparcie, dzięki któremu bliscy mogą przejść przez ten trudny czas z poczuciem, że nie są w nim sami, a dziewczynka zyskuje szansę na powrót do swoich pasji, do koni i do spokojnego rysowania.