Historia Basi rozpoczęła się nagle, w nocy z 21 na 22 stycznia. Dziewczynka zaczęła skarżyć się na bardzo silny ból brzucha. Kilkanaście godzin wcześniej lekarz podejrzewał jedynie początek kolejnej infekcji, dlatego początkowo nic nie wskazywało na dramatyczny rozwój wydarzeń. Ból jednak nie ustępował. Kolejne badania wykonane następnego dnia wykazały powiększenie wątroby i śledziony oraz bardzo wysokie parametry stanu zapalnego. Basia została skierowana do szpitala, gdzie sytuacja zaczęła rozwijać się błyskawicznie. Wyniki morfologii okazały się bardzo niepokojące. Konieczne było pilne przetoczenie krwi, a jeszcze tego samego dnia dziewczynka została przewieziona do Przylądka Nadziei we Wrocławiu. Tam rozpoczęła się szczegółowa diagnostyka, która przyniosła najtrudniejszą odpowiedź – ostrą białaczkę limfoblastyczną typu B. Pod koniec stycznia Basia rozpoczęła intensywne leczenie na Oddziale Wzmożonego Nadzoru. Chemioterapia od początku była ogromnym obciążeniem dla organizmu małej dziewczynki. Po pierwszym protokole pojawiła się chwila nadziei i przeniesienie na oddział Hematologii, jednak bardzo szybko doszło do poważnych komplikacji. Zakażenie cewnika Broviac doprowadziło do sepsy i ponownego pobytu na oddziale intensywnego nadzoru. Lekarze musieli walczyć nie tylko z chorobą nowotworową, ale również z groźnym zakażeniem. Dzięki szybkiej reakcji udało się opanować sytuację, jednak kolejne tygodnie leczenia ponownie przyniosły komplikacje związane z zakażeniem wkłucia centralnego. Dziś codzienność Basi i jej mamy to przede wszystkim szpitalna sala, izolacja i długie miesiące leczenia. Dziewczynka bardzo tęskni za normalnym dzieciństwem, przedszkolem, przyjaciółmi i swoim trzyletnim braciszkiem Piotrusiem. Mimo trudnych doświadczeń Basia nadal pozostaje pełną wrażliwości i dziecięcej radości dziewczynką. Uwielbia rysować, wycinać i tworzyć kolorowe bransoletki. Nawet w szpitalnej rzeczywistości stara się zachować swoją małą iskierkę uśmiechu i kreatywności. Cała rodzina podporządkowała życie leczeniu Basi. Rodzice ograniczyli pracę, a najważniejszym celem stał się powrót córeczki do zdrowia. Ogromnym wsparciem są również bliscy, przyjaciele i sąsiedzi, którzy pomagają rodzinie przetrwać ten niezwykle trudny czas. Dzięki wspólnej akcji przekazano na rzecz Basi kwotę 2 035 zł, co pozwoliło zamknąć zbiórkę i realnie wesprzeć ją w dalszym leczeniu oraz codziennej walce o powrót do zdrowia.