Jeszcze niedawno wakacje miały być dla Daryny czasem odpoczynku i radości. Zamiast tego przyszła diagnoza, która w jednej chwili zmieniła wszystko: ostra białaczka limfoblastyczna. Leczenie rozpoczęło się niemal natychmiast w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie. Kolejne cykle chemioterapii, badania i długie pobyty na oddziale stały się codziennością jedenastoletniej dziewczynki. Organizm Daryny bardzo ciężko znosi leczenie. Już podczas drugiego cyklu doszło do poważnego uszkodzenia wątroby, które wymagało intensywnej terapii i wielodniowego podawania leków przez całą dobę. Ostatnie tygodnie przyniosły kolejne trudności. Leczenie zostało ponownie przerwane z powodu wirusa, który zaatakował narządy wewnętrzne oraz oczy. Organizm jest skrajnie osłabiony, a Daryna często nie ma siły nawet na jedzenie. Konieczne było również usunięcie portu centralnego, a dalsze leczenie wymaga kolejnych konsultacji specjalistycznych. Najtrudniejsza jest jednak samotność. Szpital zastąpił szkołę, przyjaciół i codzienność, którą znała. Tęsknota za normalnym życiem stała się częścią każdego dnia. Rodzina nieustannie czuwa przy Darynie, próbując dać jej poczucie bezpieczeństwa w rzeczywistości pełnej strachu i niepewności. Dzięki wsparciu w ramach akcji udało się uzupełnić brakującą kwotę 48 880 zł, co pozwala skupić się na tym, co najważniejsze – leczeniu Daryny i jej powrocie do zdrowia.