Diss na Raka
Historie
Historie

Dominik Klasa

U Dominika zdiagnozowano mięsaka Ewinga – złośliwy nowotwór kości, który całkowicie zatrzymał jego dotychczasowe życie pełne treningów i sportowych marzeń. Za nim intensywna chemioterapia, radioterapia oraz bardzo trudna operacja usunięcia guza wraz z fragmentami żeber i płuca.
Jeszcze na początku 2025 roku życie Dominika wyglądało dokładnie tak, jak powinno wyglądać życie czternastoletniego chłopaka. Szkoła, treningi, sportowe ambicje i codzienność podporządkowana pasji do sztuk walki. Wszystko zmieniło się w chwili, gdy pojawił się ból w okolicy prawej łopatki. Początkowo wydawał się niegroźny. Rodzina była przekonana, że to efekt przeciążenia lub jednego z treningów. Dominik trenował intensywnie, dlatego nikt nie przypuszczał, że organizm wysyła sygnał dużo poważniejszego zagrożenia. Ból jednak nie ustępował. Z każdym dniem stawał się coraz silniejszy, aż w końcu na plecach chłopca pojawił się wyraźnie wyczuwalny guz. Niedługo później dołączyła bardzo wysoka gorączka, której nie udawało się obniżyć lekami. To był moment, w którym rozpoczęła się dramatyczna walka o odpowiedź. Hospitalizacja, kolejne badania i narastający strach szybko doprowadziły rodzinę do diagnozy, która zmieniła wszystko. Mięsak Ewinga, czyli złośliwy nowotwór kości. Od tego dnia życie Dominika zostało podporządkowane leczeniu. Rozpoczęła się intensywna terapia obejmująca dwanaście cykli chemioterapii oraz trzydzieści naświetlań radioterapii. Leczenie miało przygotować organizm chłopca do bardzo skomplikowanej operacji usunięcia nowotworu. Każdy kolejny cykl chemioterapii odbierał mu jednak siły. Pojawiały się silne spadki parametrów krwi, uporczywe wymioty, bóle głowy, ogromne osłabienie oraz bolesne skutki radioterapii. Bywały dni, w których nawet zwykłe oddychanie stawało się ogromnym wysiłkiem. 27 sierpnia 2025 roku Dominik przeszedł wielogodzinną operację we Wrocławiu. Lekarze usunęli guz wraz z dziewiątym żebrem oraz fragmentami ósmego i dziesiątego żebra. Konieczne było również usunięcie zrostów w prawym płucu. Po wybudzeniu chłopiec oddychał z ogromnym trudem, jednak każdy kolejny oddech był dowodem na to, że nadal walczy. W tej walce nigdy nie był sam. Przy jego łóżku każdego dnia czuwa mama. Tata zrezygnował z pracy za granicą, by być bliżej rodziny i wspierać zarówno Dominika, jak i młodszą córkę. Całe życie rodziny zostało podporządkowane leczeniu oraz nieustannej walce o zdrowie syna. Ich codzienność to życie pomiędzy nadzieją a strachem. Jednego dnia wyniki dają chwilę ulgi, drugiego pojawiają się kolejne komplikacje. Każdy poranek rozpoczyna się od pytania, które stało się najważniejsze: „Jak dziś się czujesz?” Mimo ogromnego cierpienia Dominik nie stracił woli walki. Nadal marzy o powrocie na matę treningową i do świata, który choroba nagle mu odebrała. Wciąż wierzy, że jeszcze będzie mógł wrócić do życia, które kochał. Dzięki wspólnej akcji przekazano na rzecz Dominika kwotę 28 479 zł, co pozwoliło zamknąć zbiórkę i realnie wesprzeć go w dalszym leczeniu, rehabilitacji oraz powrocie do sprawności po bardzo ciężkiej terapii onkologicznej.