Diss na Raka
Historie
Historie

Kacper Kleinschmidt

Kacper to chłopiec, który przed chorobą był bardzo aktywny, uwielbiał siatkówkę, wspinaczkę i motoryzację. Objawy przypominające silne przeziębienie doprowadziły do diagnozy ostrej białaczki limfoblastycznej z komórek B. Dziś Kacper przechodzi leczenie zgodnie z protokołem AIEOP BFM ALL, regularnie dojeżdżając na chemioterapię do Gdańska.

Wszystko zaczęło się od bólu kręgosłupa, powiększonych węzłów chłonnych i wysokiej gorączki u Kacpra. Na początku rodzice byli przekonani, że to po prostu silne przeziębienie. Lekarz po wysłuchaniu ich i zbadaniu chłopca skierował go na dalsze badania, a wszystko zaczęło dziać się bardzo szybko. Jedno badanie następowało po drugim, a rodzice z każdym kolejnym coraz bardziej czuli, że sytuacja jest poważna. 20 lipca Kacper miał biopsję węzłów chłonnych, a tydzień później biopsję szpiku. Konieczna była również implantacja kateteru. Niedługo później padła diagnoza, ostra białaczka limfoblastyczna z komórek B. Rodzice pamiętają ten czas, pełen pytań, niepewności i prób odnalezienia się w zupełnie nowej rzeczywistości. Nie zdążyli jeszcze oswoić się z samą diagnozą, a trzeba było już rozpocząć leczenie. Obecnie Kacper jest w trakcie leczenia zgodnie z protokołem AIEOP BFM ALL. Na chemioterapię rodzina dojeżdża do Gdańska, około godziny drogi w jedną stronę, a każdy taki wyjazd jest dziś częścią ich codzienności. Od chwili, kiedy dowiedzieli się o chorobie syna, całe ich życie wygląda inaczej, a plan dnia jest podporządkowany leczeniu i samopoczuciu Kacpra. Rodzice starają się dużo rozmawiać i wzajemnie się wspierać, co pomaga im przechodzić przez kolejne dni. Przed chorobą Kacper był bardzo aktywnym chłopcem. Uwielbiał siatkówkę i wspinaczkę, chętnie czytał też o motoryzacji i spędzał czas przy grach. Dziś wiele z tych rzeczy musiało poczekać, a najbardziej brakuje mu znajomych, bo choroba sprawiła, że musi być w izolacji. Tęskni za zwyczajnymi rozmowami, wspólnym śmiechem i spotkaniami z przyjaciółmi, za codziennością, która jeszcze niedawno była dla niego czymś zupełnie naturalnym. Leczenie wiąże się z dużymi kosztami, rodzina potrzebuje środków na zakup leków nierefundowanych, dojazdy na leczenie, rehabilitację oraz opiekę psychologiczną. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 46 973 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie wspiera rodzinę na dalszym etapie leczenia oraz w regularnych dojazdach do Gdańska. To wsparcie, dzięki któremu Kacper może skupić się na tym, co teraz najważniejsze, na leczeniu i powrocie do zdrowia, a wraz z nim do siatkówki, wspinaczki i spotkań z przyjaciółmi, za którymi tak tęskni.