Kacper to bystry i rezolutny nastolatek, prawdziwy fan klocków LEGO, Minecrafta i wyjazdów nad Bałtyk. Białaczkę udało się pokonać dzięki przeszczepowi szpiku od mamy, jednak jego walka trwa, bo mierzy się z przewlekłymi powikłaniami. Najnowsze badania przyniosły jednak dobrą wiadomość, stan jego płuc się poprawił.
Pewnego piątkowego popołudnia, w trakcie szykowania się do wyjścia do kina, mama Kacpra wyczuła za jego uchem zgrubienie. Zaniepokojona, natychmiast umówiła wizytę u lekarza. Zgrubienie okazało się powiększonym węzłem chłonnym, a Kacper został skierowany do szpitala w Trzebnicy. Po wykonaniu badań padła diagnoza, białaczka. Prosto z Trzebnicy chłopiec trafił do Przylądka Nadziei we Wrocławiu, gdzie szczegółowa diagnostyka pokazała, że choroba zdążyła zaatakować cały organizm. Pierwsze chwile z chorobą były niezwykle trudne, a Kacper spędził w klinice trzy miesiące. Jak wspomina jego mama, pani Marta, nigdy nie sądziła, że tak ciężka choroba dotknie właśnie jej syna. Kolejne miesiące terapii przyniosły poprawę wyników, a Kacper został zakwalifikowany do przeszczepu szpiku. Bardzo ważny dzień nadszedł 28 lipca 2022 roku, a dawczynią była niezwykle dzielna mama Kacpra. Procedura przebiegła pomyślnie, chłopiec nabrał sił i 2 września mógł wrócić do domu. Choć przeszczep się udał, Kacper wciąż boryka się z licznymi powikłaniami wymagającymi dużej ilości leków oraz długiej rehabilitacji. W domu czeka na niego młodsza siostra Zosia, dla której jest najcudowniejszym starszym bratem na świecie. Nowotwór udało się pokonać, ale jego konsekwencje każdego dnia przypominają, że droga do zdrowia nie kończy się wraz z zakończeniem leczenia. Od ubiegłego roku pogłębiają się problemy okulistyczne Kacpra, wymagające codziennego, wielokrotnego zakraplania oczu. Największym wyzwaniem pozostają powikłania po przeszczepie, a w marcu tego roku tomografia klatki piersiowej wykazała ponownie pojawiające się zmiany w płucach. Rozpoczęto wtedy procedurę sprowadzenia z USA leku Rezurock, jednej z niewielu możliwości leczenia tych zmian, choć terapia ta wymaga niezwykle kruchej równowagi między skutecznością a bezpieczeństwem innych narządów. Wieloetapowe leczenie pozostawiło też trwałe ślady w uzębieniu Kacpra, tak rozległe, że mimo swoich zaledwie trzynastu lat będzie musiał otrzymać protezę. Najnowsze badanie tomografem komputerowym przyniosło jednak dobre wiadomości, na które cała rodzina czekała, stan płuc Kacpra się poprawił. Kacper nadal przyjmuje lek sprowadzany z USA, a każdy dzień leczenia to kolejny krok do przodu. Poprawiła się również jego ogólna kondycja. Chłopiec odbył także konsultację stomatologiczną, podczas której ustalono, że konieczne będzie usunięcie przednich zębów, a w ich miejsce zostanie przygotowana tymczasowa proteza. Przed Kacprem kolejny ważny etap, rehabilitacja, bo zdiagnozowana skolioza wymaga odpowiedniej terapii i regularnej pracy, aby zadbać o jego sprawność i komfort. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 27 460 zł. To kwota, która realnie wspiera Kacpra na tym kolejnym, ważnym etapie leczenia i rehabilitacji. To wsparcie, dzięki któremu ten dzielny Wojownik może z jeszcze większym spokojem i nadzieją przechodzić przez kolejne kroki na drodze do pełni zdrowia.