Najpierw pojawił się niewielki dyskomfort w okolicy szyi. Sztywność karku, ból i ograniczenie ruchu głowy wydawały się czymś przejściowym – objawem przemęczenia lub napięcia. Nic nie wskazywało jeszcze na dramat, który miał nadejść. Z czasem jednak organizm Karoliny zaczął wysyłać coraz bardziej niepokojące sygnały. Pojawiły się powiększone węzły chłonne, obrzęk oraz nasilający się ból, którego nie dało się już ignorować. 6 września Karolina trafiła do szpitala w Pleszewie, gdzie pobrano wycinek węzła chłonnego do badań histopatologicznych. Wyniki okazały się druzgocące i rozpoznano złośliwego chłoniaka T-komórkowego. To jednak nie był koniec dramatycznych informacji. Chwilę później lekarze postawili kolejną diagnozę, czyli ostrą białaczkę limfoblastyczną. Dwa nowotwory jednocześnie. Dwie ciężkie choroby, które w jednej chwili odebrały Karolinie poczucie bezpieczeństwa i całkowicie zmieniły jej życie. Leczenie kontynuowano we Wrocławiu. Pierwszym krokiem było ustabilizowanie pracy wątroby i przygotowanie organizmu do bardzo intensywnej terapii. Następnie rozpoczęła się chemioterapia. Najtrudniejszym etapem okazała się tzw. czerwona chemia – jedna z najbardziej obciążających form leczenia onkologicznego. Karolina przyjmuje ją w cotygodniowych cyklach, a każdy kolejny wlew oznacza ogromne wyczerpanie organizmu, osłabienie, utratę apetytu oraz ciągłe zmaganie się z bólem i lękiem. Mimo ogromnego zmęczenia Karolina nie traci determinacji. Wciąż myśli o powrocie do zwyczajnego życia, za którym bardzo tęskni. Brakuje jej codziennych rozmów, spotkań z bliskimi i prostych chwil, które przed chorobą wydawały się oczywiste. Od wielu tygodni jej codzienność wyznaczają szpitalne sale, badania i kolejne etapy terapii. Najbliżsi odwiedzają ją tak często, jak tylko mogą, jednak między krótkimi spotkaniami pozostaje samotność i tęsknota za domem. Dla Karoliny dom stał się dziś symbolem wszystkiego, co choroba na chwilę odebrała – spokoju, bezpieczeństwa i normalności, do której tak bardzo chce wrócić. Ta walka wymaga ogromnej siły psychicznej, fizycznej i wsparcia ludzi o wielkich sercach. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu udało się przekazać na rzecz Karoliny kwotę 55 380 zł, co pozwoliło zamknąć zbiórkę i realnie wesprzeć ją w dalszym leczeniu oraz codziennej walce o odzyskanie zdrowia i życia sprzed choroby.