Laura ma 6 lat i uwielbia zabawę z innymi dziećmi, jazdę na rowerze, rysowanie i malowanie. W maju 2026 roku powiększone węzły chłonne doprowadziły do diagnozy agresywnego chłoniaka. Leczenie dodatkowo komplikuje współistniejący rzadki zespół genetyczny, przez co Laura wymaga szczególnej troski na każdym etapie terapii.
W maju 2026 roku rodzice Laury zauważyli u niej wyraźnie powiększone węzły chłonne na szyi oraz w pachwinach. Wykonana biopsja węzła chłonnego przyniosła trudne rozpoznanie, agresywnego chłoniaka limfoblastycznego T-komórkowego. Od tego momentu życie całej rodziny podporządkowane zostało leczeniu córki. Laura jest obecnie w trakcie chemioterapii, połączonej z regularnymi punkcjami lędźwiowymi, podczas których podawany jest lek działający bezpośrednio w obrębie układu nerwowego. Docelowo czeka ją przeszczep szpiku kostnego, który ma dać jej szansę na trwałe pokonanie choroby. Leczenie jest dodatkowo skomplikowane przez współistniejący rzadki zespół genetyczny, zespół Nijmegen, wymagający od lekarzy szczególnej ostrożności na każdym etapie terapii. To sprawia, że droga Laury jest wyjątkowo wymagająca i wymaga od niej oraz od całej rodziny ogromnej cierpliwości. Laura przebywa w szpitalu głównie z mamą, a na weekendy dołącza do niej tata lub zamienia się z mamą, by mogła choć na chwilę wrócić do domu. Rodzina żyje teraz właściwie na dwa miasta, między Wrocławiem a Rudą Śląską, co jest dla niej ogromnym obciążeniem organizacyjnym i emocjonalnym. Tata pracuje zawodowo i przejął w tym czasie większość domowych obowiązków, a Laurę bardzo wspiera też jej przyrodnie rodzeństwo, dwie siostry i brat. Najtrudniejsze dla mamy Laury jest patrzenie na cierpienie córki w gorsze dni, gdy dokuczają jej dolegliwości żołądkowe i osłabienie. Codziennością stało się też odpowiadanie na pytanie córki, kiedy wróci do domu oraz przekonywanie jej do przyjmowania gorzkich leków. To codzienne zmagania, które wymagają od całej rodziny ogromnej cierpliwości i siły. Mimo wszystkiego Laura pozostaje sobą, uwielbia zabawę z innymi dziećmi, jazdę na rowerze oraz rysowanie i malowanie, a także wycieczki. To właśnie do tych beztroskich chwil chce jak najszybciej wrócić, gdy tylko pozwoli jej na to zdrowie. Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na leki, środki do pielęgnacji oraz koszty dojazdów do Wrocławia. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 49 408 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i stanowi ogromne wsparcie dla Laury w tej trudnej walce oraz ulgę dla jej rodziców, którzy każdego dnia dzielą się opieką między dwoma miastami. To wsparcie, dzięki któremu bliscy mogą przejść przez ten czas z poczuciem, że nie są w nim sami, a Laura zyskuje szansę na powrót do zdrowia i do beztroskiej zabawy, roweru i malowania, które kocha najbardziej.