Pierwsze sygnały choroby nie były jednoznaczne. Leoś od najmłodszych lat zmagał się z lekką anemią, jednak wyniki badań długo pozostawały pod kontrolą. Sytuacja zmieniła się nagle pod koniec października, kiedy badania wykazały niepokojące odchylenia. Dalsza diagnostyka rozwiała wszelkie wątpliwości, bowiem u chłopca zdiagnozowano ostrą białaczkę limfoblastyczną typu B. Od tego momentu rozpoczęła się intensywna walka o zdrowie. Leoś trafił pod opiekę specjalistów i niemal natychmiast wdrożono leczenie: sterydoterapię oraz kolejne protokoły chemioterapii. Terapia okazała się długotrwała i wymagająca, a jej przebieg był uzależniony od reakcji organizmu oraz pojawiających się powikłań, takich jak infekcje czy spadki parametrów krwi. Do tej pory Leoś przeszedł już kilka etapów leczenia szpitalnego. Obecnie stoi przed najintensywniejszym protokołem, którego celem jest całkowite wyeliminowanie komórek białaczkowych. Przed nim wciąż wiele miesięcy terapii, a także co najmniej dwa lata leczenia podtrzymującego. Choroba znacząco wpłynęła na codzienne funkcjonowanie całej rodziny. Leoś nie może uczęszczać do przedszkola i musi unikać skupisk ludzi, co oznacza życie w izolacji i stałą ostrożność. Jego rodzice całkowicie podporządkowali swoje życie opiece nad nim – dzieląc się obowiązkami, by chłopiec nigdy nie był sam, a jednocześnie starając się zapewnić opiekę młodszemu bratu. Leczenie wiąże się również z dużym obciążeniem finansowym. Koszty leków, badań oraz codziennego funkcjonowania w trakcie terapii sprawiają, że wsparcie z zewnątrz stało się niezbędne. Dzięki wspólnej akcji udało się przekazać brakującą kwotę 35 415 zł, co pozwoliło domknąć zbiórkę Leosia i realnie wesprzeć jego dalsze leczenie oraz codzienność w trakcie tej długiej terapii.