Diss na Raka
Historie
Historie

Maja Wojciechowska

Maja to maleńka dziewczynka, u której pierwsze nieprawidłowości wykryto jeszcze w czasie ciąży, a po przedwczesnych narodzinach rozpoznano potworniaka złośliwego. Jej małe ciałko od pierwszych dni życia mierzy się z ogromną liczbą trudności, a mimo to każdego dnia pokazuje bliskim, jak wielką ma siłę.
Pierwsze nieprawidłowości u Mai zdiagnozowano, kiedy jej mama była jeszcze w ciąży. To był czas, który powinien być pełen radości, spokoju i oczekiwania na narodziny córeczki, a zamiast tego pojawił się strach, niepewność i mnóstwo pytań bez odpowiedzi. Maja urodziła się przedwcześnie, a pierwsze chwile jej życia, wyobrażane zupełnie inaczej, wypełniły troska o zdrowie, badania i oczekiwanie na kolejne informacje od lekarzy. Zamiast spokojnie poznawać swoje dziecko, mama musiała nauczyć się funkcjonować w świecie szpitali, diagnoz i ciągłego niepokoju. Po porodzie rozpoznano u Mai potworniaka złośliwego okolicy krzyżowo-guzicznej. To była wiadomość, która złamała rodzicom serce. Patrzyli na swoją maleńką córeczkę i trudno było im uwierzyć, że tak krucha istota już na początku swojego życia musi stoczyć tak trudną walkę. Leczenie rozpoczęto od razu, a niedługo później specjaliści wykonali operację usunięcia guza w Uniwersyteckim Szpitalu w Zielonej Górze. Był to dla rodziny jeden z najtrudniejszych momentów, a mama czekała na wiadomości z ogromnym napięciem. Podczas operacji okazało się, że guz nacieka na okoliczne struktury, dlatego całkowite usunięcie nowotworu nie było możliwe. Ta informacja była dla rodziców bardzo trudna. Maja wymaga dalszej diagnostyki i leczenia. W niedługim czasie rodzina jedzie do Białegostoku na badanie PET oraz rezonans całego ciała, aby sprawdzić, czy choroba nie pozostawiła po sobie kolejnych ognisk. Dziewczynka mierzy się dodatkowo z dysplazją oskrzelowo-płucną oraz niedokrwistością z niedoboru żelaza, więc jej małe ciałko od pierwszych dni życia musi radzić sobie z ogromną ilością trudności. Mimo tego Maja każdego dnia pokazuje bliskim, jak wielką ma siłę. Maja ma starszą, dwuletnią siostrę, która również bardzo odczuwa zmiany w codzienności rodziny. Nagle pojawiły się częste wyjazdy, wizyty u lekarzy i wiele sytuacji, których wcześniej nie znali. Rodzice starają się jednak dać obu córkom tyle bliskości, miłości i poczucia bezpieczeństwa, ile tylko mogą. Obecnie Maja przebywa w domu pod ich opieką, pozostając jednocześnie pod stałą opieką specjalistów, a mama cieszy się każdą chwilą, każdym uśmiechem i każdym małym postępem – wiedząc zarazem, że przed nimi jeszcze wiele wyzwań, w tym niezbędna rehabilitacja. Wszystkie wydatki związane z walką o zdrowie Mai przekraczają możliwości rodziny. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 28 647 zł, a zatem kwotę, która domyka zbiórkę i realnie wspiera bliskich w dalszej diagnostyce, leczeniu i rehabilitacji córeczki. To wsparcie, dzięki któremu rodzice mogą zapewnić Mai najlepszą możliwą opiekę i dać jej szansę na to, o czym marzą najbardziej, aby mogła dorastać, bawić się, poznawać świat i cieszyć się dzieciństwem tak, jak każde dziecko.