Diss na Raka
Historie
Historie

Marcel Wiatr

Święta Wielkanocne zmieniły wszystko. Marcel trafił do szpitala z podejrzeniem nowotworu, a diagnoza potwierdziła ostrą białaczkę.
Jeszcze w Wielkanoc wszystko wyglądało zwyczajnie. Marcel powiedział, że źle się czuje, pojawiła się gorączka i opuchlizna na policzku. Rodzice natychmiast pojechali na SOR. Wyniki badań krwi nie pozostawiały złudzeń – coś było bardzo nie tak. Jeszcze tego samego dnia rozpoczęła się intensywna diagnostyka, a chwilę później padły pierwsze podejrzenia: białaczka lub chłoniak. Tej samej nocy Marcel trafił do kliniki we Wrocławiu. Rano konieczne było przetoczenie krwi i płytek, a kolejne badania potwierdziły najtrudniejszy scenariusz. Diagnoza była jednoznaczna: ostra białaczka limfoblastyczna. Leczenie rozpoczęło się natychmiast. Najpierw sterydy, później pierwsze dawki chemioterapii. Każdy dzień to dla rodziny ogromny strach, ale też nadzieja, że terapia przyniesie efekty. Codzienność całej rodziny zmieniła się z dnia na dzień. Marcel przebywa w szpitalu, a jego rodzice musieli podzielić obowiązki. Tata został przy gospodarstwie, mama czuwa przy synu, a opiekę nad młodszym rodzeństwem przejęła babcia. Najtrudniejsza jest rozłąka. Bracia tęsknią za sobą, a wspomnienia zwykłych chwil jak jazdy na rowerze, gry w piłkę czy budowania z klocków LEGO, dziś nabierają zupełnie innego znaczenia. Przed Marcelem długa i wymagająca droga leczenia. To czas pełen niepewności, kolejnych badań i decyzji, które będą miały wpływ na jego zdrowie i przyszłość. Dzięki wsparciu w ramach akcji udało się uzupełnić brakującą kwotę 33 356 zł, co pozwala zabezpieczyć jego leczenie i bieżące potrzeby w tym najtrudniejszym czasie.