Pierwsze bóle pojawiły się już w październiku 2025 roku, jednak dopiero w kwietniu 2026 roku rodzina Marcela usłyszała ostateczną diagnozę, czyli mięsak Ewinga z przerzutami do płuc. Te kilka miesięcy niepewności, zanim udało się ustalić przyczynę dolegliwości, było dla całej rodziny wyjątkowo trudnym czasem oczekiwania. Marcel przeszedł już sześć z zaplanowanych dziewięciu cykli chemioterapii, radząc sobie z leczeniem bardzo dzielnie. Obecnie trwają regularne badania kontrolne, a rodzina przygotowuje się już do kolejnego etapu leczenia, jakim będzie radioterapia. To wymagająca droga, która wciąż się nie kończy. Marcel większość czasu spędza w domu, do szpitala trafiając na maksymalnie kilka dni w ramach kolejnych cykli leczenia. Diagnoza syna całkowicie odmieniła życie całej rodziny, a w opiekę nad Marcelem i jego młodszym rodzeństwem musiały zaangażować się także babcie. Najbardziej sytuację przeżywa jego dziewięcioletnia siostra Anastazja, która w pełni rozumie powagę choroby brata, podczas gdy młodsi bracia, siedmioletni Ignaś i trzyletni Maksymilian, są jeszcze zbyt mali, by w pełni pojąć, co się dzieje. Jako najstarszy z czworga rodzeństwa Marcel jest dla nich kimś ważnym, dlatego jego młodsze siostra i bracia teraz z niepokojem obserwują, jak zmaga się z chorobą. Rodzina mówi wprost, że dziś najbardziej liczy się dla nich walka o zdrowie Marcela. To determinacja, która towarzyszy im na każdym kroku tej trudnej drogi. Mimo wszystkiego Marcel pozostaje sobą i nie traci z oczu tego, co kocha. Uwielbia spędzać czas przy komputerze, grając w Minecrafta i Roblox, oraz budować różne konstrukcje z klocków Lego, a przed chorobą interesował się też piłką nożną. To właśnie do tych chwil, pełnych beztroski i radości, chce jak najszybciej wrócić. Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na nierefundowane leki oraz transport do szpitala i z powrotem do domu. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 27 119 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i stanowi realne wsparcie dla Marcela i jego rodziny w tej wymagającej walce o zdrowie. To wsparcie, dzięki któremu bliscy mogą przejść przez ten czas z poczuciem, że nie są w nim sami, a Marcel zyskuje szansę, by przejść przez kolejne etapy leczenia i wrócić do tego, co daje mu najwięcej radości, czyli do gier, klocków Lego i beztroskich chwil z rodzeństwem.