Historia Mariki zaczęła się nagle. Jednego dnia bawiła się jak każde dziecko, a chwilę później pojawiły się wymioty, zawroty głowy i utrata przytomności. Konieczna była natychmiastowa operacja ratująca życie. Diagnoza była jednoznaczna – dwa guzy mózgu oraz wodogłowie z krwotokiem. Od tego momentu rozpoczęła się intensywna walka. Marika przeszła kolejne operacje, a leczenie zostało zaplanowane na wiele miesięcy. Mimo wdrożonej chemioterapii choroba nie zatrzymała się – guzy zaczęły się powiększać, co wymusiło kolejne interwencje chirurgiczne. W październiku dziewczynka przeszła już szóstą operację usunięcia guza mózgu. Zabieg był bardzo skomplikowany i pozostawił poważne następstwa neurologiczne. Marika zmaga się z niedowładem lewej strony ciała oraz problemami ze wzrokiem. Wymaga intensywnej rehabilitacji, która ma pomóc jej odzyskać sprawność i nauczyć się na nowo podstawowych czynności. Leczenie dodatkowo obciąża jej organizm. Pojawiły się liczne powikłania, konieczne były wielokrotne transfuzje krwi, a każdy dzień to kolejne badania i niepewność co do dalszego przebiegu choroby. W mózgu pozostaje drugi guz, którego na ten moment nie można usunąć operacyjnie. Obecnie trwają badania molekularne, które mają pomóc dobrać odpowiednią terapię celowaną. To jeden z kluczowych etapów dalszego leczenia. Choroba całkowicie zmieniła życie rodziny. Marika wymaga stałej opieki, rehabilitacji oraz specjalistycznego sprzętu, który umożliwi jej powrót do sprawności. Do zamknięcia zbiórki Mariki przeznaczono 44 611 zł, które zostaną wykorzystane na leczenie, rehabilitację oraz niezbędne wsparcie w dalszej walce o zdrowie.