Diss na Raka
Historie
Historie

Mia Olczyk

Mia walczy z oporną na leczenie ostrą białaczką limfoblastyczną, a za nią są już reanimacja, długie tygodnie na intensywnej terapii oraz przeszczep szpiku – dziś jej życie wciąż zależy od dalszego leczenia i wsparcia.
Pierwsze objawy choroby Mii długo nie wskazywały na to, jak poważna okaże się diagnoza. Osłabienie, bladość, niechęć do chodzenia i powiększone węzły chłonne początkowo łączono z infekcją. Dopiero pogłębiające się dolegliwości doprowadziły do hospitalizacji. Niedługo po przyjęciu do szpitala doszło do zatrzymania krążenia. Rozpoczęła się dramatyczna walka o życie dziewczynki. W pierwszej dobie potwierdzono diagnozę – ostra białaczka limfoblastyczna typu B. Mia przez długie tygodnie przebywała na oddziale intensywnej terapii. Była wprowadzana w śpiączkę farmakologiczną, wymagała natychmiastowego wdrożenia chemioterapii oraz licznych transfuzji krwi. Jej organizm był skrajnie wyczerpany, a w najtrudniejszym momencie ważyła zaledwie dziewięć kilogramów. W maju wykonano tracheotomię, aby umożliwić jej oddychanie. Po ustabilizowaniu stanu zdrowia rozpoczęło się leczenie onkologiczne. Intensywna chemioterapia zakończyła się w listopadzie 2024 roku, a w kolejnych miesiącach pojawiła się ostrożna nadzieja na poprawę. Niestety w sierpniu 2025 roku choroba powróciła. Białaczka okazała się oporna na leczenie. Lekarze zdecydowali o wdrożeniu immunoterapii, a następnie przygotowaniu Mii do przeszczepu szpiku. Dziewczynka trafiła do Kliniki „Przylądek Nadziei” we Wrocławiu, gdzie 31 stycznia 2026 roku przeprowadzono transplantację. Szpik podjął pracę, jednak na pełną ocenę efektów leczenia trzeba jeszcze poczekać. Mia nadal pozostaje w izolacji. Intensywna terapia pozostawiła poważne powikłania – uszkodzenie serca, krtani oraz pogorszenie wzroku. Każdy dzień to dalsza walka o stabilizację i powrót do zdrowia. Choroba całkowicie zmieniła życie rodziny. Tata nieustannie czuwa przy córce w szpitalu, a mama opiekuje się rodzeństwem w domu. Rozłąka, niepewność i długotrwałe leczenie są dla wszystkich ogromnym obciążeniem. Do zamknięcia zbiórki Mii przeznaczono 44 483 zł, które zostaną wykorzystane na dalsze leczenie, rehabilitację oraz wsparcie w procesie powrotu do zdrowia.