Jeszcze niedawno rodzina Neli cieszyła się narodzinami młodszej siostry. W jednej chwili wszystko się zmieniło. Najpierw pojawiły się niepozorne guzki na głowie, które początkowo bagatelizowano. Dopiero kolejne objawy i wyniki badań przyniosły dramatyczną diagnozę: ostra białaczka limfoblastyczna typu B. Choroba od początku miała agresywny przebieg. Szpik był zajęty w ponad 90%, a odpowiedź na leczenie okazała się niewystarczająca. Nela została zakwalifikowana do grupy wysokiego ryzyka, co oznacza konieczność intensywnej, wyniszczającej terapii. Dziewczynka przeszła już kolejne etapy chemioterapii, jednak ostatnie tygodnie przyniosły poważne komplikacje. Drastyczny spadek odporności zatrzymał leczenie. Pojawiła się wysoka gorączka, a później rozpoznano ospę wietrzną – wyjątkowo niebezpieczną dla dzieci onkologicznych. Konieczna była izolacja, leczenie zakaźne oraz wsparcie tlenowe. Organizm Neli jest bardzo osłabiony. Po chemioterapii przestała chodzić, a kolejne infekcje odebrały jej siły. Dopiero teraz pojawiają się pierwsze oznaki poprawy, które dają nadzieję na powrót do leczenia. Codzienność tej rodziny to życie między oddziałem a Domem Ronalda McDonalda. Tata zrezygnował z pracy, by być przy córce. Mama opiekuje się młodszą siostrą i próbuje być jak najbliżej Neli. Rodzina funkcjonuje w ciągłym napięciu, rozdzieleniu i walce o każdy kolejny dzień. Dzięki wsparciu w ramach akcji udało się uzupełnić brakującą kwotę 20 976 zł, co pozwala rodzinie skupić się na tym, co najważniejsze – leczeniu Neli i jej powrocie do zdrowia.