Maj zwykle przynosi spokój i powrót do codzienności. Dla Nikoli stał się początkiem kolejnego, bardzo trudnego rozdziału. Nawracające infekcje i zapalenie płuc wzbudziły niepokój rodziców. Badania wykazały małopłytkowość, a kolejne wyniki szybko rozwiały wszelkie wątpliwości. Diagnoza była bezlitosna: zespół mielodysplastyczny z monosomią VII. Choroba, która oznacza jedno – jedyną realną szansą na życie jest przeszczep szpiku od dawcy niespokrewnionego. To szczególnie trudne, bo Nikola nie po raz pierwszy mierzy się z nowotworem. W latach 2022–2024 przeszła ostrą białaczkę szpikową. Leczenie było długie i wyniszczające, ale zakończyło się zwycięstwem. Niestety choroba powróciła w innej, jeszcze bardziej podstępnej formie. Dziś jej codzienność to szpital w Olsztynie. Badania, oczekiwanie i życie podporządkowane leczeniu. To także nieustanna niepewność, czy uda się znaleźć zgodnego dawcę i czy organizm wytrzyma kolejną walkę. Choroba dotknęła całą rodzinę. Nikola ma dwie siostry i brata. Każdy dzień to dzielenie czasu między szpital a dom, między opiekę nad chorą córką a pozostałymi dziećmi. To także rosnące koszty i decyzje, które wykraczają daleko poza medycynę. Mimo wszystko Nikola pozostaje dzieckiem. Wrażliwym, pogodnym, z pasją do malowania. To właśnie w kolorach znajduje chwilę oddechu od rzeczywistości, która na co dzień jest pełna lęku i bólu. Dzięki ogromnemu wsparciu ta historia nie zatrzymuje się w miejscu. Brakująca kwota została uzupełniona – Nikola otrzymała dokładnie 25 935 zł, które pozwalają kontynuować leczenie i przygotowania do przeszczepu. To realna pomoc, która daje jej szansę na kolejne zwycięstwo.