Życie Piotra od samego początku naznaczone było chorobą. Jako niemowlę usłyszał diagnozę zespołu Nijmegen – niezwykle rzadkiej choroby genetycznej powodującej głęboki niedobór odporności i ogromne ryzyko rozwoju nowotworów. Rodzice wiedzieli, że ich syn będzie wymagał szczególnej opieki, jednak nikt nie był w stanie przewidzieć, jak dramatyczną drogę przyjdzie mu przejść. Gdy Piotr miał zaledwie cztery lata, pojawiła się ostra białaczka limfoblastyczna. Leczenie rozpoczęto natychmiast, jednak organizm chłopca bardzo źle znosił intensywną chemioterapię. Choroba i terapia odebrały mu podstawowe funkcje: przestał chodzić i mówić. Dzieciństwo zostało zastąpione szpitalną codziennością, bólem i walką o każdy kolejny dzień. Pierwsze leczenie trwało dwa i pół roku. W 2013 roku przyszła pierwsza wznowa. Nowotwór zaatakował jądra i jedyną możliwością ratowania życia Piotra była ich całkowita amputacja. Dla rodziny był to jeden z najbardziej bolesnych momentów całej wieloletniej walki. Organizm chłopca był skrajnie wycieńczony. Pojawiły się kolejne ciężkie powikłania – przetoka jamy brzusznej, ospa wietrzna, zapalenie siatkówki oka oraz obustronne ropne zapalenie ucha środkowego. Leczenie trwało kolejne cztery i pół roku, jednak ostatecznie udało się osiągnąć remisję. Nadzieja wróciła tylko na chwilę. W 2019 roku pojawiła się druga wznowa, tym razem rozsiana niemal po całym organizmie. Rozpoczęto kolejną chemioterapię, a następnie zakwalifikowano Piotra do przeszczepu szpiku we Wrocławiu. Zabieg przeprowadzono 20 grudnia 2019 roku. Po przeszczepie rodzina mogła przez pewien czas odetchnąć. Pojawiła się remisja i namiastka normalności. Niestety w 2021 roku choroba wróciła po raz trzeci. Jedyną szansą stała się terapia CAR-T – nowoczesne leczenie, którego koszt przekraczał 1,3 miliona złotych. Dzięki ogromnemu wsparciu ludzi udało się zebrać potrzebne środki i 1 czerwca 2021 roku Piotr otrzymał terapię. Kolejny raz udało się osiągnąć remisję. W marcu 2025 roku przyszła czwarta wznowa. Choroba ujawniła się jako ogromny guz w odcinku piersiowym kręgosłupa. Lekarze ponownie rozpoczęli natychmiastowe leczenie i podjęli decyzję o drugiej terapii CAR-T. Dzięki pomocy ludzi o wielkich sercach Piotr otrzymał kolejne leczenie 14 października 2025 roku. Dziś trwa bardzo trudny etap odbudowy organizmu po latach wyniszczającej walki. Piotr nie porusza się samodzielnie i wymaga intensywnej rehabilitacji oraz stałej opieki specjalistów. Każdy dzień to próba odzyskiwania sprawności i nauka życia po kolejnych etapach choroby. Dodatkowym dramatem dla rodziny jest ciężka choroba taty Piotra, który równolegle zmaga się z amyloidozą i sam wymaga leczenia. W jednym domu każdego dnia toczą się dwie walki o życie. Mimo wszystkiego Piotr stara się odnajdywać spokój i sens w małych rzeczach. Dawniej kochał piłkę nożną, dziś ukojenie znajduje w wędkarstwie, które daje mu chwilę wyciszenia po latach życia podporządkowanego chorobie. To historia ogromnej determinacji, wytrwałości i rodziny, która od wielu lat nie przestaje walczyć o każdy kolejny dzień wspólnego życia. Dzięki wspólnej akcji przekazano na rzecz Piotra kwotę 68 560 zł, co pozwoliło zamknąć zbiórkę i realnie wesprzeć go w dalszej rehabilitacji, leczeniu oraz codziennej walce o odzyskiwanie sprawności i samodzielności.