Diss na Raka
Historie
Historie

Pola Kawa

Pola to dziewczynka, która przed chorobą uwielbiała tańczyć, układać puzzle i kolorować, a ogromną miłością darzy wszystkie zwierzęta. Po miesiącach niewyjaśnionego bólu brzucha badanie USG wykazało guza nerki. Dziś Pola przechodzi chemioterapię, mającą zmniejszyć guz przed planowaną operacją jego usunięcia razem z nerką.

Od roku Pola skarżyła się na bóle brzuszka. Pediatra zalecił leczenie objawowe, jednak ból co jakiś czas wracał. Rodzice szukali przyczyny, chcąc zrozumieć, dlaczego ich córeczka wciąż źle się czuje, ale kolejne wizyty u lekarzy nie przynosiły odpowiedzi. W maju u Poli pojawiły się również zaparcia, które ustąpiły po wdrożeniu leczenia. Jakiś czas później wydarzyło się coś, czego zupełnie się nie spodziewali, u Poli pojawił się krwiomocz. Tego samego dnia rodzice pojechali z córką na SOR.

Podczas badania USG brzucha lekarze zauważyli guz w prawej nerce Poli. W jednej chwili wszystko się zmieniło. Dziewczynka została przetransportowana transportem medycznym do Przylądka Nadziei we Wrocławiu, gdzie wykonano wszystkie potrzebne badania. Wyniki pokazały, że guz ma ponad 10 centymetrów. Rodzice byli przerażeni, a w jednej chwili ich codzienne życie zostało podporządkowane chorobie, badaniom i leczeniu. Strach i lęk stały się częścią ich codziennych dni.

Obecnie Pola jest w trakcie chemioterapii, której celem jest zmniejszenie guza, aby w kolejnym etapie możliwe było jego operacyjne usunięcie razem z całą nerką, co pozwoli też na wykonanie badania histopatologicznego. Każdy dzień leczenia jest dla rodziny krokiem w stronę tego, na co najbardziej czekają, powrotu córeczki do zdrowia. Mama jest teraz z Polą w szpitalu, a tata został w domu, oddalonym o 60 kilometrów od kliniki, ze starszym synem Oliwierem, który również bardzo przeżywa chorobę siostrzyczki, martwi się o nią i tęskni.

Przed chorobą Pola była pełną energii dziewczynką. Uwielbiała tańczyć, układać puzzle, grać w gry planszowe i kolorować, a ogromną miłością darzy wszystkie zwierzęta. To właśnie do tych radości rodzice chcieliby, żeby mogła wrócić. Koszty związane z leczeniem córki są bardzo wysokie. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 20 000 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża rodzinę na dalszym etapie leczenia, w tym przed planowaną operacją. To wsparcie, dzięki któremu rodzice mogą skupić się na tym, co w tej chwili najważniejsze, na Poli, jej leczeniu i walce o powrót do zdrowia oraz do ukochanych zwierząt i tańca.