Diss na Raka
Historie
Historie

Rozalia Narożna

Rozalia jeszcze kilka miesięcy temu była wulkanem energii: tańczyła przy każdej melodii, śmiała się bez końca i uwielbiała przebierać się w ulubione sukienki. Od maja walczy z neuroblastomą na oddziale hematologii w Szczecinie. Jest już po piątej chemioterapii, a przed nią długa droga leczenia. Mimo wszystko nie straciła nadziei ani ogromnej woli walki.
Kiedy przyszła wiosna, rodzice zauważyli, że coś się zmieniło. Rozalia zaczęła czuć się coraz gorzej: częściej była zmęczona, nie miała apetytu ani ochoty na zabawę, skarżyła się na ból głowy. Przestała chodzić z powodu silnych bólów nóżek, a do tego pojawił się światłowstręt i zaczęły denerwować ją głośniejsze dźwięki. Kiedy rodzina udała się do lekarza, u dziewczynki wystąpiła gorączka, a lekarz przepisał antybiotyk na infekcję gardła. Rodzice czekali na poprawę, jednak zamiast niej z każdym dniem było coraz gorzej, a w ich domu zagościł strach, którego nie da się opisać słowami. Na początku maja rozpoczęły się kolejne badania. Przez kilka dni rodzina czekała na odpowiedzi, próbując wierzyć, że to nic takiego i wszystko będzie dobrze. Jednak 7 maja lekarze wykryli niepokojące zmiany w brzuszku Rozalii i dziewczynka została natychmiast przetransportowana na oddział hematologii w Szczecinie. Tam padła diagnoza, która zatrzymała świat całej rodziny: neuroblastoma. Od tej chwili ich życie bardzo się zmieniło, szpital stał się drugim domem, a codzienność zaczęły wyznaczać wyniki badań i kolejne procedury. Obecnie Rozalia jest po piątej chemioterapii, a przed nią niezwykle trudna droga: operacja usunięcia guza, autoprzeszczep szpiku, radioterapia i immunoterapia. Rodzice robią też wszystko, by zakwalifikować córkę do badań klinicznych, które mogą dać jej kolejną szansę, a dodatkowym wyzwaniem, z którym dziewczynka musi się mierzyć, jest niedokrwistość. Obecnie mama przebywa z córką na oddziale onkologicznym, a tata Rozalii każdego dnia stara się pogodzić pracę z opieką nad 6-letnim synem Filipem, w czym pomaga babcia. Filip każdego dnia tęskni za swoją siostrą, za wspólnymi rozmowami, śmiechem i zabawą. Rozalia również marzy o tym, by znów wrócić do domu, przytulić brata i choć na chwilę zapomnieć o szpitalnych salach. Bo jeszcze kilka miesięcy temu była prawdziwym wulkanem energii: tańczyła przy każdej usłyszanej melodii, śmiała się bez końca, uwielbiała przebierać się w swoje ulubione sukienki i bawić się ze zwierzętami. Rozalia ma w sobie ogromną wolę walki i choć choroba odebrała jej beztroskie dzieciństwo, nie odebrała nadziei, każdy jej uśmiech przypomina rodzicom, o co walczą. Przed nimi wciąż długa i kosztowna droga, a leczenie wiąże się z wydatkami, które przekraczają możliwości rodziny. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 29 735 zł – kwotę, która realnie wspiera bliskich na kolejnych, wymagających etapach leczenia i odciąża ich w codziennym trwaniu przy córce. To wsparcie, dzięki któremu rodzina może z większym spokojem prowadzić Rozalię przez tę trudną drogę, przybliżając dzień, w którym dziewczynka wróci do domu, do brata Filipa i do tańca przy ulubionych melodiach, który jest jej żywiołem.