Diss na Raka
Historie
Historie

Szymon Parzontka Lipiński

Szymon zachorował na ostrą białaczkę o mieszanym fenotypie – rzadki i bardzo agresywny nowotwór krwi. Nastolatek jest już po przeszczepie szpiku od niespokrewnionego dawcy, jednak dziś walczy z ciężkimi powikłaniami potransplantacyjnymi oraz groźnymi infekcjami wirusowymi.
Początkowo wszystko wyglądało niegroźnie. Szymon kilka razy zasłabł, jednak badania neurologiczne nie wykazały żadnych nieprawidłowości. Rodzina próbowała wrócić do codzienności, choć niepokój wciąż pozostawał. Kilka tygodni później pojawiły się kolejne objawy – bóle brzucha, gorączka, wymioty i gwałtowna utrata wagi. Organizm nastolatka słabł z dnia na dzień. Lekarze początkowo podejrzewali zapalenie wyrostka, jednak wyniki badań krwi natychmiast skierowały Szymona na oddział hematologii. Tam padła diagnoza. Ostra białaczka o mieszanym fenotypie, bardzo rzadka i niezwykle agresywna postać nowotworu krwi. Leczenie rozpoczęło się natychmiast. Szymon przeszedł intensywną chemioterapię, która bardzo mocno obciążyła jego organizm. Pojawiło się skrajne osłabienie, utrata apetytu, problemy z oddychaniem i nasilenie astmy oskrzelowej. Każdy kolejny cykl leczenia był ogromnym wyzwaniem dla nastolatka i jego najbliższych. W maju 2025 roku konieczny był przeszczep szpiku od niespokrewnionego dawcy. Choć początkowo pojawiła się ogromna nadzieja, szybko wystąpiły ciężkie powikłania. U Szymona doszło do reaktywacji wirusa Epsteina–Barr, a następnie pojawiły się kolejne groźne infekcje wirusowe, w tym CMV oraz BKV. Największym obciążeniem stała się jednak reakcja przeszczep przeciwko gospodarzowi, która zaatakowała skórę oraz przewód pokarmowy. Powikłania te wymagają bardzo intensywnego leczenia i stałej kontroli specjalistów. Mimo ogromnego wyczerpania Szymon nie przestaje walczyć. Każdy dzień spędza dziś w szpitalu, przechodząc kolejne terapie, badania i leczenie powikłań, które pojawiły się po przeszczepie. Przy nim nieustannie czuwają najbliżsi, próbując odnaleźć siłę w codzienności podporządkowanej wyłącznie walce o zdrowie syna. Koszty leczenia, dojazdów, specjalistycznych terapii i nierefundowanych procedur stale rosną, dlatego wsparcie pozostaje dla rodziny ogromnie ważne. Dzięki wspólnej akcji przekazano na rzecz Szymona kwotę 69 607 zł, co pozwoliło zamknąć zbiórkę i realnie wesprzeć go w dalszym leczeniu oraz niezwykle trudnej walce z powikłaniami po przeszczepie szpiku.