Diss na Raka
Historie
Historie

Szymon Rowicki

Szymon to chłopiec pełen energii, który uwielbia wędkarstwo i motocrossy i to właśnie te pasje są dla niego obietnicą normalności. Od marca walczy z ostrą białaczką szpikową, a leczenie od początku niesie ze sobą poważne powikłania. Po jedenastu ciężkich tygodniach w szpitalu mógł na chwilę wrócić do domu, marząc o dniu, w którym znów chwyci za wędkę.
Wszystko zmieniło się w ciągu kilku dni. 14 marca Szymon miał podwyższone ciśnienie i był blady, a dwa dni później poleciała mu krew z nosa. 17 marca mama zabrała go do lekarza rodzinnego, który skierował chłopca na obserwację na oddział dziecięcy w Wałczu. Po pierwszych badaniach Szymon trafił do szpitala w Szczecinie, na Oddział Świętego Mikołaja przy ulicy Unii Lubelskiej. Tam, 19 marca, padła diagnoza: ostra białaczka szpikowa. Tego samego dnia Szymon rozpoczął chemioterapię, a leczenie od początku okazało się wyjątkowo trudne. Po pierwszym i drugim cyklu wystąpiły poważne powikłania: zapalenie jamy ustnej, toksyczne zapalenie żołądka, jelit i okrężnicy, krwawienie z odbytnicy, niedrożność porażenna jelit oraz zapalenie płuc. Po jedenastu ciężkich tygodniach w szpitalu chłopiec mógł wreszcie wrócić na trzy dni do domu, była to krótka, ale jakże ważna chwila wytchnienia. Każdy dzień tej walki wymaga od Szymona ogromnej siły, którą pokazuje mimo kolejnych przeciwności. Choroba odcisnęła piętno na funkcjonowaniu całej rodziny. Mama jest cały czas przy synu w szpitalu, dlatego obecnie pracuje wyłącznie tata. Codziennością stały się stres, rozłąka z córeczką oraz opieka nad ciężko chorym synem, w tym trudne dni spędzone na oddziale intensywnej terapii. Mimo wszystko rodzice robią wszystko, by Szymon czuł się bezpieczny i otoczony miłością. Bo Szymon to chłopiec pełen energii, który uwielbia wędkarstwo oraz motocrossy i to właśnie te pasje są dla niego obietnicą normalności, świata, do którego z całych sił chce wrócić, gdy tylko leczenie na to pozwoli. Zbiórka ma jeden cel: dać Szymonowi szansę na powrót do zdrowia. Środki zostaną przeznaczone na leczenie, rehabilitację, sprzęt medyczny oraz leki. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 21 832 zł – kwotę, która realnie wspiera chłopca w najtrudniejszej walce, jaką może toczyć dziecko, i odciąża rodzinę na dalszym etapie leczenia. To wsparcie, które przybliża dzień, w którym Szymon znów chwyci za wędkę i wróci do świata swoich pasji, dając mu siłę, której teraz najbardziej potrzebuje.