Diss na Raka
Historie
Historie

Yevhen Novakowskyi

Yevhen to chłopiec, który jeszcze niedawno biegał za piłką i cieszył się dzieciństwem. Pod koniec maja ból nogi, który z czasem się nasilał, doprowadził do diagnozy mięsaka Ewinga. Dziś Yevhen jest w trakcie chemioterapii, a przed nim planowana operacja usunięcia guza w Warszawie i dalsze leczenie we Wrocławiu.

Pod koniec maja Yevhen zaczął skarżyć się, że boli go noga. Rodzice początkowo nie przypuszczali, że to coś poważnego, bo był to jednorazowy epizod. W czerwcu dolegliwości zaczęły się jednak nasilać, a Yevhen mówił, że nie ma siły i coraz trudniej było mu chodzić do szkoły. Rodzice pojechali z synem na SOR, martwiąc się, ale mając nadzieję, że uda się szybko znaleźć przyczynę bólu i mu pomóc. Wykonane RTG nogi nie wykazało jednak nic niepokojącego, dlatego dostali skierowanie na dalsze badania u pediatry. Podczas tej wizyty Yevhen miał wykonaną morfologię, a jej wyniki były alarmujące. Wtedy rodzice po raz pierwszy poczuli, że dzieje się coś naprawdę poważnego. Późniejszy tomograf komputerowy pokazał zmianę i wtedy po raz pierwszy usłyszeli słowo, którego żaden rodzic nie chce usłyszeć, czyli nowotwór. Guz uciskał nerwy w odcinku lędźwiowym kręgosłupa i w ciągu zaledwie jednego miesiąca urósł z 4 do 7 centymetrów. Czas zaczął mieć ogromne znaczenie, dlatego zdecydowano o przeniesieniu Yevhena do Przylądka Nadziei we Wrocławiu. Późniejsza biopsja przyniosła diagnozę, która na zawsze zmieniła życie rodziny, czyli mięsak Ewinga. Rodzice pamiętają ten czas bardzo dokładnie, strach, bezsilność, ogrom pytań i niepewność. Bali się o zdrowie synka i tego, jak choroba wpłynie na całe jego dzieciństwo, przede wszystkim jednak chcieli zrobić wszystko, co tylko możliwe, żeby Yevhen wyzdrowiał. Dziś Yevhen jest w trakcie chemioterapii. To trudny czas, ale rodzice każdego dnia patrzą na syna i widzą, jak dzielnie walczy. W planach jest operacja usunięcia guza w szpitalu w Warszawie, a następnie powrót do Wrocławia i dalsze leczenie. Obecnie mama przebywa z Yevhenem w szpitalu, a tata pracuje i w tym czasie opiekuje się drugim synem. Chłopcy bardzo za sobą tęsknią, za wspólnymi chwilami, zabawą i zwyczajnym życiem, które jeszcze niedawno było dla rodziny czymś oczywistym. Przed chorobą Yevhen był bardzo aktywnym chłopcem. Uwielbiał grać w piłkę nożną i być ciągle w ruchu. Dziś musi zwolnić, a zamiast piłki są spokojniejsze zajęcia, takie jak układanie klocków LEGO. Przed rodziną jeszcze długa i trudna droga, a leczenie, rehabilitacja i powrót do sprawności wiążą się z ogromnymi kosztami. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 46 896 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża rodzinę na dalszych etapach leczenia. To wsparcie, dzięki któremu bliscy mogą z większym spokojem walczyć o zdrowie synka i pomóc mu wrócić do tego, co kocha najbardziej, czyli do piłki nożnej i pełnej ruchu dziecięcej energii.