Diss na Raka
Historie
Historie

Zuzanna Lehmann

Zuzia to niezwykle radosna dziewczynka z duszą artystki, która uwielbia tworzyć rękodzieło, malować, śpiewać i tańczyć. W czerwcu objawy przypominające zwykłe przeziębienie doprowadziły do diagnozy chłoniaka limfoblastycznego T-komórkowego. Dziś Zuzia przechodzi drugi protokół chemioterapii, mierząc się z powikłaniami, a jej rodzinę dodatkowo obciąża choroba brata, który od trzech lat walczy z nowotworem.

W czerwcu Zuzia razem z mamą trafiły na pilną wizytę u lekarza. Od jakiegoś czasu dziewczynka kaszlała, była bardzo zmęczona, a dodatkowo pojawiły się powiększone węzły chłonne. Podczas badania lekarz zauważył nieprawidłowości i okazało się, że w klatce piersiowej Zuzi dzieje się coś, co wymaga natychmiastowej pomocy. Konieczne było wykonanie drenażu worka osierdziowego oraz założenie drenu do lewej jamy opłucnowej. Później pojawiła się hiperglikemia, zaburzenia krzepnięcia oraz zakrzepica lewej żyły ramienno-głowowej. Każda kolejna informacja sprawiała, że mama Zuzi coraz bardziej się bała, czując ogromną bezradność, niepewność i lęk o córkę. Niedługo później padła diagnoza, chłoniak limfoblastyczny T-komórkowy. To były bardzo trudne chwile, pełne pytań o to, jak będzie wyglądało leczenie i jakie jeszcze przeszkody pojawią się przed rodziną. Mama starała się jednak być przy córce spokojna i silna, nawet wtedy, kiedy w środku czuła ogromny strach. Obecnie Zuzia rozpoczęła drugi protokół chemioterapii. Niestety pojawiły się kolejne powikłania, zapalenie jelit i trzustki. W tym wszystkim Zuzia jest jednak bardzo dzielna, mimo trudnych chwil potrafi się uśmiechać. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że brat Zuzi od trzech lat walczy z chorobą onkologiczną i powoli wraca do zdrowia. Mama bardzo chciałaby móc zabrać od swoich dzieci choć część ich cierpienia, ale wie, że może tylko być obok, trzymać za rękę i robić wszystko, co w jej mocy. Codzienność rodziny jest teraz podporządkowana szpitalnemu grafikowi, rodzice bardzo dużo czasu spędzają osobno, jedno zostaje z dziećmi w domu, drugie jest w szpitalu. Mama tęskni za chwilami, kiedy cała rodzina mogła być razem, za zwyczajnością i spokojem. Mimo wszystkiego Zuzia pozostaje niezwykle radosną dziewczynką z duszą artystki. Uwielbia tworzyć rękodzieło, malować farbami, śpiewać i tańczyć, jest bardzo zdolna i pełna pomysłów. Koszty związane z leczeniem córki są bardzo wysokie, a dodatkowo rodzina musi dostosować domową przestrzeń do jej potrzeb. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 29 300 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża rodzinę mierzącą się jednocześnie z chorobą dwojga dzieci. To wsparcie, dzięki któremu Zuzia może z większym spokojem przechodzić przez leczenie i wracać do tego, co kocha najbardziej, do tworzenia, malowania, śpiewu i tańca.