Diss na Raka
Historie
Historie

Aleksandra Ratajczyk

Ola jeszcze niedawno była pełną energii, aktywną dziewczynką, która kocha pływać, ma licencję pływacką i startowała w zawodach. Po powrocie z obozu sportowego gorączka i bóle ramion doprowadziły do diagnozy ostrej białaczki szpikowej. Dziś Ola jest po pierwszym cyklu chemioterapii, a jej największym marzeniem jest powrót do zdrowia, do pływania i do pieska Skubiego.

Niedługo po powrocie z obozu sportowego u Oli pojawiła się gorączka, a dziewczynka zaczęła skarżyć się na bóle ramion. Rodzice początkowo myśleli, że to infekcja albo przemęczenie po obozie. Lekarz rozpoznał zapalenie żołądka i liczyli, że po kilku dniach wszystko wróci do normy. Gorączka jednak nie mijała, dlatego zdecydowali się wykonać dodatkowe badania, których wyniki wykazały nieprawidłowości w wątrobie. Na początku września trafili z córką do szpitala na oddział zakaźny. Lekarze prowadzili wstępnie diagnostykę w kierunku innej choroby, jednak ostatecznie zdiagnozowano u Oli ostrą białaczkę szpikową. Wiadomość o diagnozie była dla rodziny ogromnym szokiem, bo nie byli przygotowani na to, co usłyszeli.

Dziś Ola jest już po pierwszym cyklu chemioterapii. Rodzice wiedzieli, że leczenie będzie trudne, ale nie spodziewali się, jak szybko przyjdą jego konsekwencje. Niedługo po rozpoczęciu terapii pojawiło się zapalenie jelit, a Ola schudła szesnaście kilogramów. Dziś dużo czasu przesypia i czuje osłabienie.

Mama przebywa z Olą w szpitalu, oddalonym o 120 kilometrów od domu, gdzie został tata i młodszy brat dziewczynki. Każdy dzień spędzony w szpitalu wydaje się bardzo długi. Młodszy brat bardzo za Olą tęskni, dlatego kiedy tylko nadarza się okazja, dzwonią do siebie, rozmawiają i próbują choć na chwilę zapomnieć o tym, że nie mogą być razem.

Przed chorobą Ola była bardzo aktywną dziewczynką. Kocha pływać, ma licencję pływacką i startowała w zawodach. Uwielbia też rysować, spędzać czas na świeżym powietrzu i bawić się ze swoim pieskiem Skubim. Rodzice mają dziś tylko jedno marzenie, żeby Ola była zdrowa, chcą być przy niej każdego dnia, trzymać ją za rękę, dodawać jej siły i przejść razem z nią przez każdy trudny moment. Leczenie wiąże się jednak z dużymi wydatkami, których rodzina nie jest w stanie udźwignąć sama. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 20 000 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża rodzinę na tym trudnym, dopiero rozpoczętym etapie leczenia. To wsparcie, dzięki któremu rodzice mogą z większym spokojem towarzyszyć córce, a Ola zyskuje szansę na powrót do zdrowia, do pływania, rysowania i zabaw ze Skubim.