Diss na Raka
Historie
Historie

Amelia Karwacka

Amelia ma siedemnaście lat. Po miesiącach chemioterapii, ciężkich powikłaniach i radioterapii głowy zakończyła leczenie białaczki w lipcu 2025 roku. Kontrolna biopsja wykazała jednak wznowę molekularną. Dziś Amelia jest w szpitalu w Lublinie, otrzymuje immunoterapię i czeka na niespokrewnionego dawcę szpiku.

W lipcu 2025 roku Amelia zakończyła radioterapię głowy. To miał być finał leczenia. Po wszystkim, co przeszła, rodzice naprawdę uwierzyli, że najtrudniejszy rozdział został zamknięty. Zachorowała po raz pierwszy 17 maja 2024 roku i rozpoczęła chemioterapię, którą jej organizm znosił bardzo ciężko. Wymioty, krwotoki z nosa, bolesne uszkodzenia błony śluzowej jamy ustnej, osłabienie mięśni i problemy z pamięcią były dotkliwą ceną kolejnych etapów terapii. Rodzice patrzyli, jak leczenie odbiera jej siły, ale wierzyli, że prowadzi do momentu, w którym będzie można wreszcie powiedzieć, że to już za nimi.

Ostatnia biopsja miała być już tylko kontrolą. To właśnie ona wykazała wznowę molekularną ostrej białaczki limfoblastycznej, na poziomie wykrywalnym w badaniach, zanim rodzina zdążyła naprawdę odzyskać poczucie, że może żyć inaczej niż od kontroli do kontroli. Amelia ponownie trafiła na oddział hematologii w Lublinie. 8 października założono jej cewnik typu midline, a następnie rozpoczęto immunoterapię, która ma przygotować ją do przeszczepu szpiku. Trwają poszukiwania niespokrewnionego dawcy, na którego wiadomość rodzina czeka dziś najbardziej.

Mama jest z Amelią w szpitalu. Musiała zrezygnować z pracy, żeby być przy córce, co mocno wpłynęło na sytuację finansową rodziny, a dziś utrzymuje ją tata. Rodzeństwo bardzo Amelię wspiera i odwiedza ją każdego dnia. Wznowa była ciosem dla wszystkich, a trudno ponownie wejść w rzeczywistość, o której tak bardzo chcieli już mówić wyłącznie w czasie przeszłym.

Leczenie dotyka też sfery, której nie zmierzy się wynikami badań. Stan psychiczny Amelii jest dziś bardzo trudny, bo ma siedemnaście lat i po raz drugi musi zmierzyć się z leczeniem białaczki, pobytem w szpitalu i świadomością, że przed nią przeszczep. To ogromne obciążenie dla młodej osoby, która jeszcze niedawno mogła wierzyć, że najtrudniejsze ma już za sobą. Dlatego obok dalszego leczenia potrzebuje pomocy psychologicznej oraz rehabilitacji, która pozwoli jej stopniowo odbudowywać siły.

Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na rehabilitację, opiekę psychologiczną oraz potrzebne leki. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 44 150 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie wspiera rodzinę na tym drugim, wymagającym etapie walki. To wsparcie, dzięki któremu Amelia może otrzymać opiekę, rehabilitację i pomoc psychologiczną potrzebne jej w drodze do przeszczepu, a rodzice mogą być przy niej każdego dnia.