Diss na Raka
Historie
Historie

Fabian Owczarski

Fabian interesuje się projektowaniem komputerowym i informatyką, uwielbia budować z klocków LEGO, a przed chorobą chętnie wędkował i jeździł na rowerze. W maju obrzęk nogi i zmiana na kości piszczelowej doprowadziły do diagnozy chłoniaka Burkitta w IV stadium. Dziś Fabian przechodzi intensywne leczenie, a jego życie toczy się między szpitalem a domem.

W maju życie rodziny Fabiana nagle zwolniło. Chłopiec coraz szybciej się męczył i brakowało mu sił, jedna z jego nóg zaczęła puchnąć, a na kości piszczelowej pojawiła się dziwna zmiana. Rodzice patrzyli na syna z narastającym niepokojem, chcąc wierzyć, że to coś, co da się szybko wyjaśnić i wyleczyć. Lekarze nie czekali. Fabian trafił na biopsję operacyjną, a pobrany materiał został zbadany w szpitalu w Szczecinie. Czekanie na wyniki było dla rodziców niezwykle trudne, bo każdy dzień przynosił coraz więcej strachu. Wkrótce usłyszeli diagnozę, której żaden rodzic nie jest gotowy usłyszeć, chłoniak Burkitta w IV stadium, z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego.

Nagle wszystkie wcześniejsze problemy przestały mieć znaczenie. Pojawiły się lęk, bezsilność i wiele pytań, a najtrudniejsze było patrzenie na własne dziecko i świadomość, że nie można zabrać od niego choroby. Fabian jest w trakcie intensywnego leczenia, a każdy kolejny etap jest dla niego ogromnym wysiłkiem. Jest bardzo osłabiony i mocno schudł. Mierzy się także z łagodnym epizodem depresji, nadciśnieniem wtórnym i zapaleniem jamy ustnej, co dodatkowo odbiera mu siły. Rodzice mogą być obok, trzymać go za rękę, wspierać i wierzyć, że przyjdzie dzień, w którym znów zobaczą syna pełnego energii.

Życie rodziny toczy się dziś pomiędzy szpitalem a domem. 45 dni w szpitalu i zaledwie 5 dni w domu, podczas których Fabian może choć trochę odpocząć od szpitalnych sal i leczenia, a rodzice próbują stworzyć mu namiastkę normalności. Potem znów wracają do szpitala. Opiekują się nim na zmianę, obecnie więcej czasu z Fabianem spędza tata, a mama go wymienia, i całą codzienność podporządkowali temu, czego syn w danym momencie potrzebuje.

Jeszcze niedawno Fabian miał swoje plany i zainteresowania, które sprawiały mu ogromną radość. Interesuje się projektowaniem komputerowym i informatyką, lubi tworzyć i poznawać nowe rzeczy, uwielbia też budować z klocków LEGO. Ważna była dla niego również aktywność fizyczna, przed chorobą chętnie wędkował, jeździł na rowerze i spacerował. Rodzice marzą dziś o tym, żeby znów mógł robić to, co kocha.

Leczenie i codzienna walka z chorobą wiążą się z ogromnymi kosztami, które coraz trudniej udźwignąć. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 31 778,14 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża rodzinę na tym intensywnym etapie leczenia. To wsparcie, dzięki któremu rodzice mogą skupić się na byciu przy synu, a Fabian ma szansę wrócić do zwykłej codzienności, którą choroba tak nagle mu odebrała, do projektowania, wędkowania i rowerowych wycieczek.