Diss na Raka
Historie
Historie

Iwo Ptak

Iwo ma cztery lata i razem z sześcioletnią siostrą Ines wychowuje go samotnie tata. W lutym złe samopoczucie chłopca doprowadziło do natychmiastowego transportu ze szpitala w Grudziądzu do Bydgoszczy i diagnozy ostrej białaczki limfoblastycznej pre-B. Tata zrezygnował z pracy, by być przy synu, a jednocześnie nie zostawić samej córki.

Od 2023 roku tata samotnie wychowuje dwoje dzieci, czteroletniego Iwa i jego sześcioletnią siostrę Ines. Zdążyli zbudować własną codzienność i nauczyć się funkcjonować we troje. Do diagnozy tata radził sobie, łącząc opiekę nad dziećmi z pracą. W lutym tego roku Iwo zaczął źle się czuć, dlatego pojechali na SOR w Grudziądzu. Nie spodziewał się wtedy, że w ciągu kilku godzin życie rodziny zmieni się tak bardzo. Lekarze, podejrzewając białaczkę, poinformowali go o konieczności natychmiastowego przewiezienia syna do szpitala w Bydgoszczy. Dokładne badania potwierdziły najgorsze przypuszczenia, Iwo ma ostrą białaczkę limfoblastyczną pre-B.

Choroba syna sprawiła, że dotychczasowy układ przestał być możliwy. Iwo wymaga obecności taty, a długie pobyty w szpitalu trudno pogodzić z jakimkolwiek regularnym zatrudnieniem, dlatego tata musiał zrezygnować z pracy i całkowicie podporządkować czas leczeniu syna oraz opiece nad dwojgiem dzieci. Większość energii poświęca temu, żeby Iwo miał przy sobie tatę, a jego siostra nie została sama z tym, co dzieje się w rodzinie.

Najtrudniejsze jest poczucie, że niezależnie od tego, gdzie jest, któreś z dzieci potrzebuje go gdzie indziej. Kiedy jest z Iwem w szpitalu, myśli o Ines, a kiedy jest z córką, wie, że syn przechodzi leczenie, przy którym chciałby być przez cały czas. Nie ma możliwości rozdzielić obowiązków między dwoje rodziców, więc musi znaleźć sposób, by przeprowadzić przez ten czas ich oboje.

Brak pracy oznacza, że z każdym miesiącem coraz trudniej samodzielnie pokrywać wydatki. Do zwykłych kosztów utrzymania domu doszły leki, częste przejazdy, pobyty związane z hospitalizacją oraz wydatki wynikające z długotrwałego leczenia onkologicznego. Tata musi też odpowiednio przygotować mieszkanie na czas, gdy Iwo będzie w domu, tak aby zapewnić mu warunki dostosowane do obniżonej odporności. Nie chodzi o jeden duży wydatek, lecz o wiele rzeczy nakładających się na siebie w momencie, w którym nie ma możliwości powrotu do pracy.

Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 49 305 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża samotnego tatę w miesiącach, w których leczenie Iwa nie pozwala mu wrócić do pracy. To wsparcie, dzięki któremu może on dalej być przy chorym synu, zadbać o córkę i utrzymać dom, a cała trójka przejść przez ten czas razem.