Diss na Raka
Historie
Historie

Julian Sankowski

Julian ma 16 lat, jest uczniem szkoły branżowej na kierunku kucharz i sam nauczył się grać na gitarze oraz pianinie. Pozornie zwyczajne bóle brzucha, głowy i klatki piersiowej doprowadziły do diagnozy przewlekłej białaczki szpikowej. Od września przyjmuje leczenie, a szkołę i większość swoich aktywności musiał na razie odłożyć.

Julian od czasu do czasu skarżył się na bóle brzucha, głowy czy klatki piersiowej. Nie były to objawy, które od razu mogłyby naprowadzić rodzinę na tak poważne rozpoznanie. Dopiero kolejne badania pokazały, że problem jest znacznie poważniejszy. Julian dwukrotnie przeszedł pobranie szpiku kostnego, a ostatecznie rodzice usłyszeli diagnozę przewlekłej białaczki szpikowej. Rozpoznanie, którego zupełnie nie spodziewali się usłyszeć w przypadku szesnastoletniego syna.

Od 8 września 2026 roku Julian przyjmuje lek, a jego leczenie wymaga systematyczności i stałej kontroli wyników. Pojawiły się też nieprawidłowości w badaniach czynności wątroby oraz zaburzenia ze strony układu moczowego, dlatego jego stan musi być uważnie monitorowany. Po długim pobycie w szpitalu Julian jest już w domu, a rodzice uczą się funkcjonować tak, by jak najlepiej chronić go przed infekcjami, pilnować regularnego przyjmowania leków i reagować na wszystkie niepokojące objawy.

Choroba przyszła w momencie, w którym Julian miał zupełnie inne plany. Jest uczniem trzeciej klasy szkoły branżowej na kierunku kucharz i powinien dziś chodzić na zajęcia, zdobywać doświadczenie i kończyć kolejny etap edukacji, jednak z powodu choroby nie może na razie uczęszczać do szkoły. Julian nigdy nie lubił siedzieć w miejscu, jeździ na rowerze, rolkach i łyżwach. Ma też spokojniejszą stronę, sam nauczył się grać na gitarze i pianinie, interesuje się fotografią i potrafi godzinami oddawać się swoim pasjom.

Dla całej rodziny powrót Juliana do domu to ogromna zmiana. Ma młodszego brata i siostrę, a szczególnie najmłodsza siostra bardzo przeżywała jego nieobecność w szpitalu, nie rozumiejąc, dlaczego nie może go odwiedzić, i stale dopytując, kiedy znów będą razem. Teraz chce być blisko niego, spędzać z nim czas i nadrabiać wszystko, czego jej brakowało.

Przed rodziną jeszcze wiele kontroli i dalsze leczenie. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 36 962 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie wspiera rodzinę na tym nowym etapie życia z chorobą. To wsparcie, dzięki któremu Julian może bezpiecznie przechodzić terapię, wrócić do szkoły i znów mieć przestrzeń na gitarę, pianino, fotografię i wszystko, co ważne dla chłopaka w jego wieku.