Diss na Raka
Historie
Historie

Laura Peschke

Laura ma 12 lat. W sierpniu 2024 roku przeszła operację usunięcia guza mózgu, po której pojawił się niedowład prawostronny. W czerwcu 2026 roku kontrolny rezonans ujawnił wznowę. Dziś Laura jest po pierwszym cyklu nowego leczenia, przyjmuje naświetlania protonowe w Krakowie, a rodzina liczy na kwalifikację do badań klinicznych w Warszawie.

Choroba Laury jest obecna w życiu jej rodziny od dwóch lat. Pierwsze objawy pojawiły się 3 maja 2024 roku, a później przyszły badania, szpital i strach o życie dziecka. 14 sierpnia 2024 roku Laura przeszła operację usunięcia guza w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Ryzyko powikłań przy takich zabiegach jest ogromne, niestety dotknęło także ich córkę, u której po operacji pojawił się niedowład prawostronny oraz zaburzenia równowagi. Dla dziecka, które kochało ruch, była to ogromna zmiana, wymagająca rehabilitacji i nauki codzienności od nowa. Rodzice wierzyli, że najtrudniejsze jest już za nimi, jednak wynik kontrolnego rezonansu z czerwca 2026 roku odebrał im ten spokój, słowo, którego tak bardzo bali się od początku, wróciło z całą siłą, wznowa.

Po informacji o wznowie wszystko znów przyspieszyło. 16 czerwca rodzina rozpoczęła leczenie, a dziś Laura jest już po pierwszym cyklu. 25 czerwca 2026 roku rozpoczęła naświetlania protonowe w Krakowie, a przed nią od sześciu do ośmiu kolejnych cykli leczenia oraz lek z programu lekowego. Rodzina czeka także na wyniki badań molekularnych wycinka guza, wysłanego do Bonn, od których mogą zależeć kolejne decyzje dotyczące leczenia. Liczą również na kwalifikację Laury do badań klinicznych prowadzonych w Warszawie, sprawdzając każdą możliwość, która może pomóc ich córce.

Życie rodziny od dawna układa się na trasie dom–szpital, a dojazd oznacza około 400 kilometrów w jedną stronę. Za tą odległością stoją godziny jazdy, zmęczenie i ciągłe organizowanie opieki nad dziećmi. Tata pracuje, mama jeździ z Laurą do szpitala, choć starają się czasem zmieniać. W domu jest jeszcze trójka dzieci, które bardzo przeżywają rozłąkę z siostrą i nieobecność mamy. To jedna z najtrudniejszych części tej choroby, świadomość, że każde dziecko potrzebuje obecności, a rodzice ciągle muszą dzielić się między szpital i dom.

Laura mimo wszystkiego, przez co przechodzi, nadal się uśmiecha, wciąż jest dzieckiem, którego świat wypełnia to, co dziecięce. Przed nią bardzo trudny etap, być może nawet trudniejszy od tego, który rodzina już raz przeszła, bo to drugi raz, kiedy choroba zmusza ich do walki od początku. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 99 939 zł. To jedna z większych kwot, jakie udało się przekazać w ramach naszej akcji, i realne wsparcie dla Laury w tym trudnym, ponownym etapie walki. To wsparcie, dzięki któremu rodzina może kontynuować leczenie i szukać dla córki każdej możliwej szansy, wierząc, że tym razem uda się pokonać chorobę na dobre.