Diss na Raka
Historie
Historie

Laura Zych

Laura ma cztery lata. W lutym 2025 roku problemy z równowagą i dolegliwości żołądkowe doprowadziły do wykrycia guza mózgu i diagnozy medulloblastomy IV stopnia. Dziś, po chemioterapii i radioterapii, Laura jest w domu pod stałą opieką mamy, a kiedy czuje się lepiej, rysuje, maluje i ogląda książeczki ze zwierzętami.

Mama najmocniej zauważa jedną zmianę: Laura znacznie rzadziej się uśmiecha. To jedna z konsekwencji choroby i leczenia, z którymi czteroletnia dziewczynka mierzy się dziś na co dzień. Wszystko zaczęło się w lutym 2025 roku, gdy Laura zaczęła mieć problemy żołądkowe i coraz gorzej radziła sobie z utrzymaniem równowagi. Objawy nie ustępowały, przeciwnie, stawały się coraz bardziej niepokojące. Mama pojechała z nią na SOR, gdzie tomografia komputerowa głowy wykazała guza. Niedługo później poznano jego charakter, medulloblastoma IV stopnia złośliwości. Od tamtej chwili całe życie rodziny zaczęło koncentrować się wokół leczenia Laury.

Laura przeszła chemioterapię i radioterapię, co dla tak małego organizmu było ogromnym obciążeniem. Dziś nadal ma zaburzenia równowagi, jej mowa jest niewyraźna, pojawiły się trudności w zakresie funkcji poznawczych, szybko się męczy, a jej dłonie drżą. Mama patrzy, ile wysiłku kosztują ją czynności, które kiedyś przychodziły naturalnie, i widzi też, jak zmienił się jej nastrój.

Laura przebywa obecnie w domu i wymaga stałej opieki mamy, która nie może wrócić do pracy, bo musi być dostępna przez cały dzień. Stara się pomagać córce odzyskiwać jak najwięcej samodzielności, a jednocześnie akceptować, że wiele rzeczy wymaga dziś od niej więcej czasu, cierpliwości i siły. Są jednak momenty, w których mama znów widzi tę Laurę, którą zna. Kiedy dziewczynka czuje się lepiej, rysuje, maluje i tworzy prace plastyczne, lubi kolorować, interesują ją piękne makijaże, chętnie ogląda też bajki i książeczki ze zwierzętami. Te zainteresowania są czymś więcej niż sposobem na zajęcie czasu, bo pokazują, że mimo wszystkiego w Laurze wciąż jest ciekawość i potrzeba robienia rzeczy, które po prostu sprawiają jej przyjemność.

Przed rodziną dalsze konsultacje, leczenie i wszystko, co będzie potrzebne, żeby wspierać rozwój i sprawność Laury po tak ciężkiej terapii. Koszty leczenia i opieki są dla mamy coraz większym obciążeniem. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 49 990,10 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie wspiera rodzinę w zapewnieniu Laurze tego, czego potrzebuje na dalszych etapach odzyskiwania sprawności. To wsparcie, dzięki któremu mama może skupić się na córce, na tym, co potrafi dziś zrobić, i na tym, co z czasem uda się jej odzyskać, a może także na powrocie jej uśmiechu.