W zeszłym roku Magda zdobyła mistrzostwo Polski w maratonie kajakowym. Za tym jednym zdaniem stoją setki godzin na wodzie, powtarzane treningi, zmęczenie i upór, dzięki któremu potrafi dopłynąć tam, gdzie wcześniej postawiła sobie cel. Od sześciu lat trenuje w AZS Politechnika Opolska. Dziś ma 16 lat, pozostaje pod stałą kontrolą kilku specjalistów, a za kilkanaście dni czeka ją operacja usunięcia tarczycy.
Pierwsza diagnoza przyszła, kiedy Magda miała zaledwie 12 lat. W listopadzie 2022 roku badania wykazały nieprawidłowości, które skierowały rodzinę do dalszej diagnostyki w Centrum Zdrowia Dziecka. Badania genetyczne wykryły w genie APC wariant odpowiedzialny za chorobę, a u Magdy rozpoznano FAP, dziedziczną chorobę, w której w przewodzie pokarmowym powstają liczne polipy mogące z czasem przekształcać się w zmiany nowotworowe. Od tego momentu wiadomo było, że Magda będzie wymagała stałej, bardzo dokładnej kontroli, a regularne badania endoskopowe pozostaną częścią jej życia. W styczniu tego roku konieczna była duża operacja usunięcia jelita grubego.
Kilka miesięcy później przyszła kolejna wiadomość. W marcu podczas USG tarczycy zauważono zmianę, a w lipcu wynik biopsji potwierdził raka brodawkowatego tarczycy. Operację zaplanowano na 19 października w Krakowie, a po niej Magda będzie wymagała dalszej opieki endokrynologicznej i stałego przyjmowania leków. Na tym nie kończy się diagnostyka związana z FAP, przed rodziną kolejne badania przewodu pokarmowego, a w przyszłym roku także diagnostyka w kierunku kostniaków.
Choroba weszła również w bardzo osobistą część codzienności Magdy. Po operacji musiała nauczyć się funkcjonować w zupełnie nowych warunkach, które wymagają planowania i wielu kompromisów, także w szkole. W wieku 16 lat szczególnie trudno pogodzić się z tym, że własne ciało nie zawsze daje pełną kontrolę. Magda bardzo chroni swoją prywatność, a od kilku lat korzysta z pomocy psychologa, która teraz, przed kolejną operacją, jest dla niej jeszcze ważniejsza.
Dla mamy kajakarstwo ma dziś szczególne znaczenie. Choroba wprowadziła do życia Magdy wiele rzeczy, o których nie mogła zdecydować, a kajaki pozostały przestrzenią wypracowaną przez nią samą, od pierwszego treningu po mistrzostwo Polski. Mama bardzo chciałaby, żeby niezależnie od tego, co przyniosą kolejne miesiące, Magda mogła zachować tę część siebie.
Mama samotnie wychowuje dwie córki, a obie wymagają specjalistycznej opieki. FAP rozpoznano również u czternastoletniej Zosi. W tym roku prawie nie było miesiąca, w którym mama nie jechałaby z którąś z córek do specjalisty w Zabrzu, Poznaniu czy Krakowie, a każda taka wizyta oznacza wolne w pracy, dojazd i czasem nocleg. Na same prywatne wizyty mama wydała w tym roku ponad 3000 złotych, nie licząc podróży, a na opiekę psychologiczną dla Magdy zawsze stara się znaleźć środki.
Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 49 800 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie wspiera rodzinę w zapewnieniu leczenia, konsultacji, badań i opieki specjalistycznej, których w najbliższych miesiącach będzie potrzebne jeszcze więcej. To wsparcie, dzięki któremu Magda może przejść przez operację tarczycy i dalsze leczenie, nie tracąc tego, co sama w sobie zbudowała, siły, uporu i miłości do kajaków.