Diss na Raka
Historie
Historie

Marcel Senenko

Marcel od dziecka marzył o zostaniu chirurgiem i ratowaniu ludzkiego życia, a w wolnych chwilach grał w piłkę nożną i w gry komputerowe. Po szkolnych zawodach rowerowych spuchła mu kostka, co doprowadziło do diagnozy osteosarcomy. Dziś Marcel ma za sobą dwa z osiemnastu zaplanowanych wlewów chemioterapii i dzielnie znosi leczenie.

Po zawodach rowerowych w szkole Marcelowi mocno spuchła kostka i część podudzia. Nic go nie bolało, więc rodzice myśleli, że to efekt wysiłku i za kilka dni wszystko wróci do normy. Minęły jednak cztery dni, a opuchlizna nie znikała, dlatego poszli z synem do lekarza rodzinnego. Od tamtej chwili Marcel przeszedł szereg specjalistycznych badań, a kolejne wizyty, oczekiwanie na wyniki i coraz większy niepokój zakończyły się diagnozą, osteosarcoma. Nikt nie spodziewał się, że zwykła opuchlizna może być zwiastunem tak poważnej choroby, i od tamtego dnia nic nie jest już takie samo.

Marcel ma zaplanowanych 18 wlewów chemioterapii w ciągu 11 miesięcy, a dziś jest już po dwóch. Chemioterapia zdążyła pokazać swoją trudną stronę, boli go głowa i brzuch, ma nudności, jest bardzo osłabiony i większość czasu przesypia. Mimo to dzielnie znosi wszystko, co przynosi każdy kolejny dzień. Jego stan jest cały czas monitorowany przez lekarzy, a rodzina czeka na wyniki badania PET.

Mama jest z synem w szpitalu praktycznie bez przerwy, a tata żyje pomiędzy szpitalem a domem, gdzie opiekuje się drugim synem, Mikołajem. Dla Mikołaja to również bardzo trudny czas, martwi się o brata, a jego codzienność zmieniła się z dnia na dzień. Ogromnym wsparciem są dla rodziny dziadkowie chłopców oraz przyjaciele.

Od kiedy mama pamięta, Marcel marzył o tym, żeby zostać chirurgiem i w przyszłości ratować ludzkie życie. Uwielbia seriale o lekarzach i chirurgach, z zainteresowaniem śledzi historie ludzi, którzy pomagają innym. Kiedy miał wolną chwilę i siłę, grał w piłkę nożną i w gry komputerowe. Był po prostu dzieckiem, które miało swoje pasje, plany i marzenia.

Z każdym kolejnym tygodniem rodzina coraz mocniej odczuwa ciężar kosztów leczenia. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 49 800 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie wspiera rodzinę na tym długim, kilkunastomiesięcznym etapie terapii. To wsparcie, dzięki któremu Marcel może przejść przez leczenie i wrócić do swojego życia, do piłki, gier i marzeń o zawodzie chirurga.