Diss na Raka
Historie
Historie

Michał Engler

Michał to wesoły, ciekawy świata chłopiec, który zadawał mnóstwo pytań o otaczający go świat. Objawy przypominające grypę doprowadziły do diagnozy ostrej białaczki limfoblastycznej typu B. Po silnych skutkach ubocznych leczenia chłopiec przestał chodzić, a dziś, w trakcie immunoterapii, każdego dnia walczy o powrót sprawności, podczas gdy jego tata czeka na przeszczep.

Na początku nic nie wskazywało na to, że rodzinę czeka jedna z najtrudniejszych chwil, z jakimi przyjdzie jej się zmierzyć. Objawy, które miał Michał, przypominały zwykłą grypę. Jakiś czas później rodzice zauważyli jednak wybroczyny na jego szyi i w pachwinie. Nie czekali, bo wiedzieli, że trzeba działać. Pilnie pojechali do przychodni, a niedługo później zostali przetransportowani karetką na oddział hematologii w Gdańsku. Mama pamięta przede wszystkim ogromny strach i bezsilność, a jednocześnie nie wiedzieli jeszcze, z czym tak naprawdę przyszło im się zmierzyć.

Rozpoznanie pojawiło się niedługo później, ostra białaczka limfoblastyczna typu B. Te słowa zmieniły życie rodziny w jednej chwili. Początkowo Michał otrzymywał chemioterapię, niestety leczenie przyniosło bardzo silne skutki uboczne. W maju wydarzyło się coś, czego rodzice się nie spodziewali, syn przestał chodzić. Od tamtej pory mama jest przy nim każdego dnia, pomagając w najprostszych czynnościach, które wcześniej były oczywistością, jak przejście do toalety czy poruszanie się po mieszkaniu. Dziś Michał otrzymuje immunoterapię, a rodzina co dwa i pół dnia musi stawiać się na kontrolę, przez co całe ich życie zostało podporządkowane leczeniu.

Jeszcze niedawno Michał był wszędzie, był bardzo wesołym, ciekawym świata dzieckiem i zadawał mnóstwo pytań, o zwierzęta, wszechświat i wszystko, co wzbudziło jego ciekawość. Choroba syna sprawiła, że mama musiała zrezygnować z pracy, aby móc być przy nim każdego dnia. To jednak nie jedyne zmartwienie rodziny, bo mąż czeka na przeszczep. Każdy dzień przynosi kolejne wyzwania, a bliscy starają się po prostu robić wszystko, co mogą.

Michał bardzo potrzebuje kosztownej rehabilitacji, która daje rodzinie nadzieję, że pewnego dnia znów zobaczą go stojącego na własnych nóżkach i biegającego po dziecięcym świecie, który tak bardzo kocha. Potrzebne są również środki na transport oraz leki. Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 46 222 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie przybliża Michała do rehabilitacji i odzyskania sprawności. To wsparcie, które jest dla tej rodziny nadzieją na dzień, w którym chłopiec znowu wstanie i będzie mógł wrócić do tego, co kocha najbardziej.