Diss na Raka
Historie
Historie

Nela Mikulska

Nela ma 4 lata, uwielbiała chodzić do przedszkola, a jej wielką miłością są zwierzęta. W nocy z 12 na 13 września obudził ją ból w biodrach, a dwa dni później wyniki badań krwi zapowiedziały diagnozę ostrej białaczki limfoblastycznej B-komórkowej. Dziś zamiast przedszkola są szpitalne korytarze, a Nela tęskni za starszym braciszkiem.

W nocy z 12 na 13 września Nelę obudził ból w biodrach. Rodzice nie wiedzieli, co się dzieje, a rano było jeszcze trudniej. Dziewczynka miała ogromne problemy ze wstaniem na nóżki i poruszaniem się, pojawiła się również gorączka. Nigdy wcześniej Nela nie skarżyła się na podobne objawy, dlatego rodzice patrzyli na nią z coraz większym niepokojem, zastanawiając się, skąd wzięły się te dolegliwości.

14 września pojechali z Nelą na badania krwi. Wciąż mieli nadzieję, że lekarze znajdą przyczynę jej złego samopoczucia i że za chwilę wszystko wróci do normy. Niestety wyniki okazały się alarmujące. Rodzice pamiętają ten moment, kiedy dotarło do nich, że dzieje się coś naprawdę poważnego, strach, którego trudno opisać słowami, i niedowierzanie. Niedługo później byli już na oddziale, gdzie lekarze musieli sprawdzić szpik córki. Czekanie na diagnozę było jednym z najtrudniejszych momentów w ich życiu, a po wykonaniu biopsji usłyszeli rozpoznanie ostrej białaczki limfoblastycznej B-komórkowej. Od tamtej chwili nic nie jest już takie samo.

Nela ma dopiero 4 lata. To powinien być czas zabawy, śmiechu i beztroski, kiedy największym problemem jest wybór ulubionej zabawki albo bajki na wieczór. Tymczasem zamiast przedszkola są szpitalne korytarze, zamiast beztroskiej zabawy badania i leczenie, a rodzina żyje od jednego dnia do drugiego, skupiona na zdrowiu córki. Nela ma starszego braciszka, który ogromnie za nią tęskni. Wie, że jego siostra zachorowała i dlatego tak często są w szpitalu, a trudno patrzeć, jak dzieci tęsknią za sobą, choć jeszcze niedawno mogły być razem każdego dnia.

Przed chorobą Nelka była wszędzie, radosna i pełna energii. Każdy dzień był dla niej nową przygodą i okazją do poznawania świata. Uwielbiała chodzić do przedszkola, cieszyła się ze spotkań z dziećmi i wspólnych zabaw, a jej wielką miłością są zwierzęta, przy których w jej oczach zawsze było dużo zachwytu. Od czasu diagnozy rodzice musieli ograniczyć pracę, bo ich codzienność została podporządkowana leczeniu i opiece nad córką. Chcą być przy niej, trzymać ją za rękę w trudnych chwilach, przytulać i dodawać jej odwagi, a koszty leczenia rosną z każdym dniem.

Dzięki wspólnej akcji udało się pokryć brakujące do celu 36 192,13 zł. To kwota, która domyka zbiórkę i realnie odciąża rodzinę w czasie, gdy każdy kolejny dzień przynosi nowe wydatki. To wsparcie, dzięki któremu rodzice mogą z większym spokojem być przy córce, a Nela ma szansę wrócić do dzieciństwa, które choroba tak nagle jej odebrała, do przedszkola, do zabaw z dziećmi i do ukochanych zwierząt.